Najważniejsze, że jest. To nic, że nie zawsze doskonała w swojej roli. Na pewno chce dobrze. Za kilka lat w tę rolę wejdą dzisiejsze licealistki. Jakimi matkami będą? Na to pytanie anonimowo odpowiedziały nam dziewczęta z IV LO.
Chciałbym być bardziej cierpliwa i więcej czasu poświęcać swoim dzieciom niż moja mama.
* Moja mama jest bardzo uległa, zawsze da się ubłagać, ja taka nie będę. Oczywiście, nie zamierzam być tyranem, ale nie będę dzieciom na wszystko pozwalać.
* Moja mama, przy wielu dobrych cechach, jest czasem za bardzo nerwowa. Nie chciałabym być w tym do niej podobna.
* Na pewno będę bardziej interesowała się swoimi dziećmi niż moja mama. Będę bardziej wyrozumiała. Nie chciałabym, tak jak moja mama, w przyszłości siedzieć cały czas w domu i nie mieć koleżanek. Chcę korzystać z życia, nawet po czterdziestce.
* Moja mama za bardzo się przejmuje, przesadza w niektórych sprawach, jest przesądna i czasami trochę staroświecka. Będę starała się nie być taka.
* Mam nadzieję, że nie przejmę po mamie jej niezdecydowania.
* Nie chciałabym być tak krzykliwa i czepiać się nieistotnych spraw, jak moja mama.
* Nie lubię u mojej mamy braku wiary we własne siły i przekonania, że nic nigdy nie może potoczyć się dobrze oraz grymasu niezadowolenia na twarzy.
* Nie przejmę po mamie jej niezdecydowania i popadania w skrajności.
* Jako matka będę starała się nie denerwować, nie niecierpliwić, nie krzyczeć i nie zmuszać dzieci do sprzątania swojego pokoju oraz jedzenia kotletów mielonych.
* Nie będę zrzędzić (mam nadzieję), dam dzieciom niezależność.
* Moja mama jest zbyt nerwowa i czasami nie panuje nad sobą w niektórych sytuacjach. Nie chcę być taka. Nie chcę bić moich dzieci, choć zasłużone kary zamierzam stosować. Chciałabym, by moje dzieci nie uważały mnie za starą, staroświecką kobietę, która ich nie rozumie, lecz mamą na czasie, która także była młoda i już czegoś doświadczyła i dlatego może im pomóc. Obawiam się jednak, że nie da się być idealną matką, bo to, co ja mogę uważać za opiekuńczość i troskę, dla moich dzieci będzie brakiem zaufania i wtykaniem nosa w ich sprawy.
* Chciałabym bardziej ufać dziecku i potrafić z nim rozmawiać w okresie dojrzewania. Chciałabym być matką nie tylko nowoczesną, ale i trochę staroświecką. Być nie tylko matką, ale i przyjaciółką dla moich dzieci.
* Chciałabym być matką kochającą, stanowczą, opanowaną, zdolną zapewnić dzieciom komfort psychiczny i materialny. Chciałabym, aby praca nie ograniczała moich stosunków z rodziną.
* Chciałabym być mamą, która dba o intelektualny rozwój dzieci, odkrywa ich talenty i rozwija. Moje zainteresowania są dla mnie bardzo ważne, ale moja mama nie traktuje ich poważnie. Będę mamą, która będzie chodzić z dzieckiem do teatru i do kina. I nigdy nie pozwolę, by moje dzieci były świadkami ewentualnych kłótni. To burzy poczucie bezpieczeństwa, które jest bardzo ważne.
* Chcę być jak moja mama – dobra, wyrozumiała, nie pozwalająca na wszystko, troskliwa, ale lekko surowa. Nigdy jednak nie pozwolę, by mąż o wszystkim decydował i o wszystkim wiedział.
* Podoba mi się styl życia mojej mamy, Zawsze znajdowała czas na swoje przyjemności, nie zaniedbując przy tym ani mnie, ani mojego rodzeństwa.
* Nie chciałabym przejąć po mamie rozpieszczania najmłodszego dziecka oraz pozwalania dzieciom na przebywanie poza domem do późnych godzin (wyjątek stanowią urodziny). Wszystkie dzieci zamierzam traktować równo i być wobec nich sprawiedliwa.
Autor artykułu: JOLANTA PIEROŃCZYK