Archive for July, 2001

Jeszcze lepszy Małysz

Wednesday, July 25th, 2001

- Zawodnicy są w zdecydowanie lepszej formie. Adam skacze jeszcze lepiej niż rok temu, a już wtedy skakał dobrze. Ciągle się rozwija – powiedział Apoloniusz Tajner, trener polskich skoczków podczas sobotniej imprezy ,Skok do Europy” pod patronatem ,DZ”.

Na imprezie zjawił się tłum ludzi, którzy przyszli zobaczyć Adama Małysza. Sam skoczek uważał, że nie tylko jego osoba zadziałała jak magnes.

- Ci ludzie nie przyszli tylko dla mnie. Przyszli też dla zespołów i dlatego, że chcieli się zabawić. To jedna z największych imprez, jakie się odbyły w Wiśle. Szkoda tylko, że pogoda nie dopisała – stwierdził Małysz. W trakcie zabawy w Internecie licytowano drewniane skocznie narciarskie, które można ustawić na dowolnym terenie. Zrobiono je głównie dla początkujących skoczków, których po sukcesach Adama Małysza pojawiło się mnóstwo.

- To pozytywny objaw mojej popularności. Ale muszę sobie jakoś z tym radzić. Prywatnego życia nie mam w ogóle. Chyba muszę zrobić w życiu swoje, a czas na wypoczynek będzie później – stwierdził Małysz, dla którego teraz głównym celem będą igrzyska olimpijskie.

- Mam nadzieję, że przygotowania będą przebiegać dobrze. Teraz trochę nam jest trudno. Wielu organizatorów chce, abyśmy uczestniczyli w ich imprezach. To krzyżuje plany. Ostatnio przez dwa tygodnie byliśmy w Zakopanem. Praktycznie siedziałem cały czas w hotelu, bo gdybym wyszedł na Krupówki, pewnie długo bym nie pochodził. Teraz wyjedziemy na obozy zagraniczne i tam będziemy się przygotowywać – wyjaśnił skoczek.

Trener Tajner był zadowolony z formy podopiecznych. – Sytuacja jest dobra, bo pozostali zawodnicy prezentują wyrównany poziom, tak jak Mateja czy Skupień. Sam jestem ciekaw, jak się nam ułoży w zimie. Na pewno będzie łatwiej wyłonić tego czwartego niż w ubiegłych latach – przyznał Apoloniusz Tajner.

Autor artykułu: ŁUKASZ KLIMANIEC

Kania odwołany!

Wednesday, July 25th, 2001

Najpopularniejszy ostatnio ratuszowy urzędnik ze ścisłego świecznika, sekretarz miasta Józef Kania, został wczoraj odwołany ze stanowiska. 34 radnych było ,za”, 1 ,przeciw”, 6 wstrzymało się od głosu. Wniosek o odwołanie złożył prezydent miasta Bogdan Traczyk, który 13 kwietnia 1999 roku osobiście go rekomendował.

Spodziewając się zapewne problemów z odwołaniem, spowodowanych zapowiedziami kilku radnych skłonnych bronić sekretarza, przewodniczący Rady Miejskiej Henryk Juszczyk poprosił o wykładnię ratuszowego radcę prawnego. Ten poinformował, że głosowanie będzie jawne, a jego wynik zapadnie zwykłą większością głosów. Następnie Juszczyk przeczytał projekt uchwały, w którym napisano, że postanawia się odwołać ze stanowiska sekretarza Józefa Kanię, a ustanie stosunku pracy nastąpi po upływie okresu wypowiedzenia, wynoszącym jeden miesiąc.

- Proszę zaznaczyć, że odwołanie następuje w związku ze złożoną przez sekretarza rezygnacją – wtrącił Traczyk.

- Przypominam, że to pańskie służby formułowały dokument i nie ma w nim nic o rezygnacji – ripostował Juszczyk.

- Proszę to więc potraktować jako autopoprawkę – upierał się prezydent.

Głosowania nie poprzedziła jednak żadna dyskusja ani nawet słowo wątpliwości. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że prezydent miał zgłosić wczoraj również kandydaturę następcy odwołanego sekretarza. Miał nim zostać Grzegorz Tomaszczyk, poprzednik Kani. Na razie stołek pozostanie jednak nie obsadzony.

Nad głową Józefa Kani już dawno gromadziły się chmury. O odwołaniu przesądziło wydarzenie z 9 lipca, o którym informowaliśmy szeroko. Po godz. 21.00 Kania wpadł swoim audi na sygnalizator świetlny u zbiegu ulic Dmowskiego i Stojałowskiego w Bielsku-Białej. Zatrzymany przez policję, 15 godzin przebywał w izbie wytrzeźwień, gdyż w jego krwi płynęło 2,79 prom. alkoholu. Następnego dnia przewieziono go na przesłuchanie do Wydziału Ruchu Drogowego KMP. Sprawę dodatkowo bada prokurator. Grozi mu kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Autor artykułu: WANDA THEN

Gdzie zagra Sosin?

Monday, July 23rd, 2001

(WODZISŁAW) – Chcę grać w Odrze. Tutaj mam przyjaciół, kolegów. Nie ukrywam jednak, że otrzymałem kilka innych ofert – mówił kilka dni temu Łukasz Sosin. Okazało się, że jedną z propozycji dotyczy przejścia do ligi niemieckiej. Klubem, zainteresowanym usługami Sosina, jest beniaminek St. Pauli.

Na przedsezonowej konferencji prasowej (w ubiegłą środę) prezes Odry Ireneusz Serwotka przedstawił nowych zawodników. W tym gronie znalazł się napastnik krakowskiej Wisły Łukasz Sosin. Okazało się jednak, że sternik wodzisławian pochwalił się nowym nabytkiem trochę za szybko, bowiem w czwartek Łukasz Sosin pojechał na testy do St. Pauli.

- Uzgodniliśmy z trenerem Wieczorkiem, że nie będziemy zamykać mu drzwi do występów w lidze niemieckiej. Łukasz jest nam bardzo potrzebny. Jednak przyjęliśmy do wiadomości jego argument, że jest to jego życiowa szansa – mówią działacze wodzisławskiej Odry.

Sprawa transferu tego zawodnika ma rozstrzygnąć się dzisiaj. Jeżeli jego gra przypadnie do gustu szkoleniowcom St. Pauli, Sosin pozostanie w Niemczech. W innym przypadku zasili na powrót szeregi jedenastki z ul. Bogumińskiej.

Autor artykułu: RG

Ceramed zaczyna

Monday, July 23rd, 2001

Za dwa tygodnie BBTS Marbet Ceramed rozpoczyna III ligowe rozgrywki. W środę o 18.00 w Fabryce Rozrywki odbędzie się uroczyste otwarcie sezonu piłkarskiego 2001/2002 połączone z prezentacją piłkarzy i spotkaniem z kibicami.

Ruszyła polska ekstraklasa, a niebawem (4 sierpnia) rozgrywki wznowi III liga, w której, miejmy nadzieję, główną rolę odegra zespół z naszego regionu. BBTS Marbet Ceramed od dwóch tygodni przygotowuje się do nowego sezonu. W tym czasie rozegrał spotkania sparingowe (0-3 z Groclinem, 1-2 z Odrą Wodzisław, 2-0 z MKS Lędziny, 5-0 z Beskidem Skoczów) i nabył kilku zawodników. W zespole pojawili się Tomasz Matloch (GKS Katowice), Mirosław Jaworski (Ruch Chorzów), Dariusz Kolber (MKS Lędziny), Grzegorz Bogdan (Unia Bieruń), Konrad Koźmiński (AKS Niwka), Roman Cegiełka (Ruch R., Grunwald Ruda Śl.) i Damian Galeja (Polonia Bytom). Działacze klubu zainteresowani są także pozyskaniem Andrzeja Szłapy.

Tymczasem w środę w Fabryce Rozrywki przy ul. Grażyńskiego 38 odbędzie się uroczyste otwarcie sezonu piłkarskiego, na którym obecni będą piłkarze, działacze i sponsorzy.

- Chcemy, żeby to było wielkie show, na którym byliby obecni kibice i sympatycy. Zaprezentujemy piłkarzy i sponsorów strategicznych, będzie zabawa dyskotekowa – wyjaśnia Marek Sokołowski, menedżer zespołu. W tym tygodniu Ceramed rozegra jeszcze jeden mecz sparingowy z Czarnymi Sosnowiec.

Autor artykułu: (klm)

Klasy pod żaglami

Monday, July 23rd, 2001

Dla większości Czytelników żeglarstwo jest sportem bardzo tajemniczym. Nawet jeżeli potrafimy odróżnić, który z żagli nazywa się “grot”, a który “fok”, zasady rywalizacji i podział na klasy żeglarskie stanowią nie lada problem. Dzisiaj spróbujemy przybliżyć, jak rywalizuje się w żeglarskich regatach.

Naszym przewodnikiem będzie Aleksander Matlar z klubu Energetyk Rybnik.

Żeglarska sekcja Energetyk Rybnik skupia w swoich szeregach 48 zawodników. Szkolenie odbywa się w klasach “Optymist”, “Kadet”, “Laser”, “Laser Radial” “470″ oraz “Mistral”. Dodatkowo w naszej sekcji istnieje szkółka żeglarska w klasie “Optymist”. Najkrócej mówiąc podział na poszczególne klasy jest uzależniony od wymiarów łódki i powierzchni ożaglowania – wyjaśnia Aleksander Matlar.

Zajęcia z najmłodszymi adeptami żeglarstwa prowadzi Marcin Ojcowski. Treningi szkółki odbywają się od wtorku do soboty. W sobotę i w niedzielę na rybnickim akwenie pojawiają się zawodnicy startujący w klasie “Kadet”. Grupą 10 zawodników opiekuje się Aleksander Matlar. Zawodnicy skupieni w pozostałych klasach trenują pod okiem Jerzego Lewandowskiego.

- Sposób, w jaki rywalizują żeglarze, nie jest skomplikowany. Zazwyczaj organizatorzy wyznaczają liczbę wyścigów, w których zajęte miejsce równa się sumie zdobytych punktów. Należy jednak dodać, że dwa najsłabsze rezultaty nie są brane pod uwagę. Po wszystkich wyścigach sumuje się punktowe zdobycze, a zwycięża zawodnik z największym “kapitałem” – wyjaśnia Aleksander Matlar.

W tym roku rybnicy żeglarze zanotowali już kilka znaczących osiągnięć. W klasie “optymist” do największych należy zaliczyć zwycięstwo Jakuba Bajora w regatach o Puchar Zalewu Zegrzyńskiego. Do sukcesów należą pierwsze trzy miejsca w międzywojewódzkich mistrzostwach Śląska (pierwsze miejsce zdobył Filip Piecha, drugie Piotr Uniwersał, trzecie Tomasz Duda). W klasie “Kadet” dwie załogi: Agata Piecha-Sabina Nojman i Leszek Piszczyk-Marek Depta wystartują w mistrzostwach Europy w Lipnie. Dodatkowo pierwszy duet prowadzi w Grand Prix Pucharu Polski.

Autor artykułu: ROBERT GALIŃSKI

Miasto kocha książki

Friday, July 20th, 2001

(WODZISŁAW) Miejska i Powiatowa Biblioteka Publiczna w Wodzisławiu zajęła trzecie miejsce wśród powiatowych wypożyczalni książek w województwie. W powiecie wodzisławskim jest najwyżej notowana. To wyniki najnowszego rankingu placówek bibliotecznych na Śląsku.

Co roku Biblioteka Śląska w Katowicach ogłasza indeks aktywności bibliotek w województwie. Do opracowania najnowszego rankingu wykorzystano dane statystyczne za rok 2000. Maria Gutowska, szefowa Biblioteki Śląskiej mówi, że pod uwagę bierze się kilka wskaźników, które zdaniem specjalistów dają obraz tego, jak pracują biblioteki.
Ocenia się więc, czy starają się zachęcić mieszkańców do czytania, ile wydają pieniędzy na zakup nowości itd.
Wodzisławska placówka już od lat plasuje się na najwyższych pozycjach w województwie. W ubiegłym roku na 100 mieszkańców miasta aż 33 korzystało z biblioteki. To bardzo wysoki wskaźnik. Średnia wojewódzka wynosi bowiem 22. Liczba wypożyczeń książek, czasopism i zbiorów specjalnych wyniosła 962 na 100 mieszkańców. Autorzy indeksu brali również pod uwagę liczbę książek zakupionych z pieniędzy samorządów. W Wodzisławiu na 100 mieszkańców kupiono 8 nowych książek. To również więcej niż średnio w województwie. Wyróżniona biblioteka posiada 219 tysięcy książek, z których korzysta prawie 16,5 tysiąca czytelników.

Warto dodać, iż wodzisławska placówka nie ogranicza swojej działalności do wypożyczania zbiorów. Często organizowane są tam konkursy dla dzieci i dorosłych, spotkania z ciekawymi ludźmi oraz wystawy artystów.

Autor artykułu: MARCIN KASPRZYK

Mnożą się skargi na działalność bielskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego

Friday, July 20th, 2001

Bielsko-Bialskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego szczyci się jedną z ogólnopolskich nagród za najładniejszy budynek, ale zbierają się nad nim czarne chmury.

Na początku czerwca do prokuratury trafiło zawiadomienie o tym, że z kasy publicznej trafiają do TBS zbyt poważne pieniądze i zbyt wiele atrakcyjnych działek. Na początku lipca skarga podobna trafiła do RIO, a znacznie wcześniej, bo już w marcu do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Właśnie z tej ostatniej instytucji nadeszło postanowienie o wszczęciu postępowania antymonopolowego w sprawie “nakazania zaniechania przez gminę Bielsko-Biała nadużywania pozycji dominującej na rynku poprzez przeciwdziałanie konkurencji w ten sposób, że gmina zbywa należące do niej grunty przeznaczone pod budownictwo mieszkaniowe wyłącznie na rzecz BBTBS”. Gmina ma w towarzystwie aż 98 proc. udziałów. Rada Miejska nie przegłosowała kolejnego podniesienia kapitału TBS.

Do najbardziej skarżącego się do tej pory na politykę mieszkaniową gminy i działalność TBS Inwest-Domu przyłączył się ostatnio właściciel prywatnej firmy budowlanej Piotr Smolana. Konkretne zarzuty sformułował w piśmie skierowanym do prezydenta miasta Bogdana Traczyka, parlamentarzystów oraz części radnych. Można w nim przeczytać o podpisywaniu umów na budowę przy ul. Tańskiego bez należytych zabezpieczeń finansowych, o przyjęciu dokumentacji technicznej z nieaktualnymi podkładami geodezyjnymi, czy uwarunkowaniami geologicznymi, o nieuzasadnionej zmianie technologii, o nie wypłacanych wykonawcy od lutego pieniądzach, w związku z czym pracę straciło blisko 100 osób.

“Jako były radny, były inspektor nadzoru i aktualny podatnik uprzejmie proszę o pilne wyjaśnienie tych spraw” – kończy pismo do prezydenta Piotr Smolana.

- Zapoznałem się z zarzutami bardzo dokładnie, choć odpowiedzieć będą mógł dopiero po zbadaniu każdego z nich. Moje podejrzenie budzi, mimo wszystko, skarga zwolnionego pracownika. Miasto, jako udziałowiec, może jednak w każdej chwili sprawdzić działanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością jaką jest TBS – powiedział nam prezydent miasta Bogdan Traczyk.

Autor artykułu: WANDA THEN

Tańsze ciepło

Friday, July 20th, 2001

(WODZISŁAW) Miasto rozważa propozycję tańszego finansowania budowy nowoczesnych systemów grzewczych. Dzięki przedsięwzięciu będzie można oszczędzać ciepło w budynkach przedszkoli, szkół czy mieszkań komunalnych. Ciekawą ofertę w tym zakresie złożyła samorządowcom szwajcarska firma Siemens.

Niedawno w Wodzisławiu gościła delegacja szwajcarskiej firmy Siemens. Przewodniczył jej dyrektor handlowy Tadeusz Czerski. Przedsiębiorstwo zajmuje się m. in. budową stacji wymienników ciepła i docieplaniem budynków. Goście zaproponowali miastu kredyt, dzięki któremu mogłyby powstać nowoczesne systemy grzewcze na przykład w szkołach czy przedszkolach. Pożyczka spłacona byłaby w ciągu sześciu lat, właśnie z oszczędności uzyskanych na energii. Firma zaproponowała nieodpłatne wykonanie oceny projektu oraz pomoc w przygotowaniu oferty przetargowej.

- Jesteśmy zainteresowani tym pomysłem. Docieplenie budynków i modernizacja ogrzewania przydałaby się m. in. na osiedlu Jedłownik, gdzie straty ciepła są największe – powiedział Wacław Mandrysz, wiceprezydent Wodzisławia.
Warto dodać, że instalacje szwajcarskiej firmy finansowane w ten sposób, działają już w Kaliszu, a powstają w Bielsku- Białej. Miasto prowadzi również rozmowy na temat przyjaznych przyrodzie inwestycji z Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska w Katowicach. W sierpniu uruchamia on nową linię dotacji dla przedsięwzięć mających na celu oszczędność energii uzyskiwanej głównie z węgla.

Autor artykułu: MARCIN KASPRZYK

Biblioteka w Internecie

Thursday, July 19th, 2001

Informacje o księgozbiorze Biblioteki Gminnej w Wyrach trafią w przyszyłym roku do Internetu. Specjalny program, który umożliwi zamieszczenie danych w sieci, udostępniła Powiatowa i Miejska Biblioteka Publiczna w Łaziskach Górnych, odbyło się także szkolenie pracowników bibliotek. Program ten umożliwi błyskawiczne przeszukiwanie księgozbiorów wszystkich bibliotek znajdujących się w powiecie mikołowskim i ustalenie, gdzie znaduje się poszukiwana pozycja.

Biblioteka Gminna w Wyrach prawdopodobnie zmieni lokalizację. Są plany przenisienia ksiągozbioru na pierwsze piętro pawilonu handlowego. Dodajmy, iż wyrska biblioteka oraz jej filia w Gostyni mają łącznie 32 tys. książek i 1 200 stałych czytelników.

Autor artykułu: (les)

Transportowy pat

Thursday, July 19th, 2001

(DĄBROWA GÓRNICZA) Dąbrowska firma nie jest w stanie płacić na bieżąco za usługi kolejowe, choć zalicza je do zobowiązań priortytetowych, a przechodząca głęboką restrukturyzację kolej sama szuka “żywej” gotówki.

Przyjęcie przez kolej ofert restrukturyzacji zadłużenia jest warunkiem rozpoczęcia bieżącej obsługi zobowiązań przez Hutę Katowice.

- Niestety, PKP nie akceptuje przedstawianych propozycji, stawiając pod znakiem zapytania program restrukturyzacji Huty Katowice – twierdzi Andrzej Capiga, prezes dąbrowskiej huty.

- Hutnictwo jest dla kolei poważnym kontrahentem. Przewozy rudy, koksu czy gotowych wyrobów liczone są w miliony ton. Restrukturyzacja przemysłu stalowego nie może jednak zagrozić restrukturyzacji PKP – mówi Edward Nowak, wiceminister gospodarki. – Dla kolei najważniejsze jest obecnie, by jej klienci płacili za bieżące usługi. Pojedyncze huty nie są w stanie tego zagwarantować, ale powstały po konsolidacji branży holding Polskie Huty Stali już tak. Zgodnie z biznesplanem PHS z czasem rozpoczęłoby się też spłacanie przeterminowanych należności kolejowych.

Resort gospodarki najchętniej widziałby konwersję wzajmnego zadłużenia na akcje PHS i firm wydzielanych z PKP. Dla usamodzielnionej niedawno spółki obsługującej linię szerokotorową Sławków – Hrubieszów długo jeszcze najważniejszym kontrahentem będzie jednak Huta Katowice.

- Część zobowiązań huty będą mogły pokryć dostawami szyn. Kolej czeka bowiem modernizacja linii trakcyjnych – dodaje Edward Nowak.

Kolej, podobnie jak huty, szuka przede wszystkim gotówki. Okazuje się jednak, że większość obrotu gospodarczego odbywa się za pomocą tzw. “papierowego pieniądza”, głównie w postaci najróżniejszych kompensat.

- Na początku roku aż 93 proc. sprzedaży spłacono nam “papierowymi pieniędzmi”. Obecnie zmniejszliśmy ilość kompensat do 80 proc. Huta potrzebuje bowiem płynnej gotówki, chociażby na płace – dodaje Andrzej Capiga.

Proponowana przez dąbrowską firmę restrukturyzacja kolejowego zadłużenia nie przewiduje jednak wydawania gotówki, lecz przekazanie PKP składników majątku huty. Kolej nie jest tym zainteresowana. Wierzycieli nie zawsze stać na przejmowanie majątku o dużej wartości i zazwyczaj niewielkiej płynności.

- Szansą na zmniejszenie potężnego zadłużenia przemysłu stalowego będą obligacje PHS, w 100 proc. gwarantowane przez Skarb Państwa. Ich emisję umożliwi ustawa o restrukturyzacji hutnictwa, nad którą pracuje Sejm – dodaje Edward Nowak.

Projekt ustawy przewiduje wyemitowanie papierów o wartości 600 mln zł. Trudno ocenić, jaki będzie na nie popyt na rynkach finansowych.

Rozliczenia między hutami i koleją skomplikowała majowa decyzja władz PKP, wprowadzająca dla klientów tego przewoźnika kaucje gwarancyjne (lub blokadę środków na rachunku bankowym).

W efekcie, przy przewozach na krótkich dystansach kolejarze zaczęli przegrywać z transportem samochodowym. Ciężarówkami wożone są np. półwyroby z Huty Katowice do sosnowieckiej Huty Cedler.

- Na tym odcinku transport samochodowy jest tańszy – twierdzi Andrzej Capiga.

- Niestety, kolej nie rozpieszcza nas swoimi taryfami – dodaje Edward Nowak. – Na wysokie koszty transportu narzekają również kopalnie.

Autor artykułu: WOJCIECH W. WACŁAWEK