Archive for September, 2001

Urny już opróżnione!

Monday, September 24th, 2001

(BĘDZIN – SOSNOWIEC) Wczoraj każdy uprawniony do głosowania mieszkaniec okręgu sosnowieckiego mógł oddać głos na jednego kandydata do Sejmu i na dwóch kandydatów do Senatu. Wybory przebiegały z reguły spokojnie.

Jednak w nocy z soboty na niedzielę w dzielnicy Sosnowca Jęzor, w której jest około tysiąca osób uprawnionych do głosowania, zniszczono tablicę z napisem “Obwodowa Komisja Wyborcza nr 66″. Tablicę wymieniono i wybory przebiegały dalej bez zakłóceń.

Głosowano także w obwodach zamkniętych: w szpitalach, domach seniorów, więzieniach. W dąbrowskim Domu Pomocy Społecznej pierwszy pensjonariusz przyszedł oddać swój głos już o godz. 6.

- Wszystko nam dokładnie wyjaśniono, abyśmy się nie pomylili, bo wtedy głos będzie nieważny – powiedziała nam pensjonariuszka DPS.

Wielu pensjonariuszy, by nie zrobić błędu, na głosowanie przyszło z kartkami, na których wypisali imiona i nazwiska kandydatów.

W wojkowickim Zakładzie Karnym, gdzie uprawnionych do głosowania było 788 osadzonych, wybory przybiegły spokojnie.

- Mamy około 50 skazanych, których sąd pozbawił praw publicznych. Zdarzyło się, że te osoby zapominały o tym, iż nie mogą głosować i przychodziły do komisji z prośbą o karty do głosowania – wyjaśniała Magdalena Mankiewicz, przewodnicząca komisji obwodu zamkniętego w Zakładzie Karnym.

Sporo kłopotów przysporzyła okręgowym komisjom wyborczym decyzja Komitetu Wyborczego Konfederacja, który w przeddzień wyborów podjął decyzję o rozwiązaniu i powiadomił o tym Państwową Komisję Wyborczą.

- Musieliśmy podjąć decyzję o unieważnieniu listy kandydatów nr 12, zgłoszonych przez Konfederację – mówi sekretarz Urzędu Miasta w Sosnowcu, Michał Kondek. – Nie było możliwości wydrukowania na nowo kart do głosowania oraz obwieszczeń. Przekazaliśmy informację telefoniczną i pisemną do obwodowych komisji wyborczych w 20 zagłębiowskich gminach, które wywiesiły ją w lokalach obwodowych. Członkowie komisji obwodowych także przez cały dzień przypominali wyborcom o tej zmianie.

Autor artykułu: (pat, jew)

Dzieci na rzecz pokoju

Monday, September 24th, 2001

Chorzowska “Wyspa” zainicjowała w imieniu dzieci z naszego regionu akcję na rzecz pokoju na świecie. Powodem akcji są tragiczne wydarzenia w Stanach Zjednoczonych. Polska jest pierwszym krajem, w którym przygotowano taką akcję, lecz niebawem włączą się do niej również inne państwa.

W “Dzienniku Zachodnim” z 20 września znajdziecie specjalną kartkę, którą możecie wysłać na adres podany poniżej. Kartka adresowana jest do amerykańskich dzieci, które 11 września straciły swoich rodziców. To wyrazy współczucia i solidarności dzieci z całego świata, które chcą żyć w pokoju. Na kartce możecie napisać kilka słów, po polsku lub po angielsku. Oto przesłanie, które proponuje “Wyspa”:

Jestem myślami z Wami. Proszę przekazać dzieciom, które 11 września straciły swoich rodziców, wyrazy współczucia. Zróbmy razem wszystko, aby świat stał się dobry dla ludzi.

I am with you in my thoughts. Please, pass my wholehearted condolences to the children, who lost their parents or those they love on 11th September 2001.
Let’s do together all we can do, to make the world become people-friendly.

Możecie też napisać:
Nie mogę być obojętny wobec tragedii, która spotkała Stany Zjednoczone Ameryki. Proszę przekazać wyrazy smutku i współczucia dzieciom, które w wyniku bestialskiego ataku terrorystów straciły swoich bliskich.
Przecież to my, dzieci, wkrótce staniemy się dorosłymi, i to właśnie od nas zależeć będzie, jaki będzie świat. Niech Zgromadzenie Ogólne Dzieci przy ONZ stanie się naszą wspólną koalicją na rzecz pokoju na świecie.

I cannot be indifferent towards the tragedy, which happened in the United States of America.
Please, pass my regards and words of sympathy and sorrow to the American children, who lost their parents and those they loved in this beastly terrorist attack. Let’s do together all we can do to stop man harming another man. It is us, children, who will soon become adults and its depends on us, what the world will be like in the future. May Children’s Association at the United Nations Organisation become our common coalition of children aimed at keeping the world in peace.

Jeśli potraficie pisać po angielsku, możecie innymi słowami wyrazić swoje współczucie dzieciom amerykańskim.
A oto adres, na jaki możecie wysyłać kartki:

General Assembly on Children
3 U.N. Plaza H-8F
United Nations
New York, NY 10017, USA

Autor artykułu: (opr. DN)

Chyże charty

Friday, September 21st, 2001

Ponad dwadzieścia chartów startowało w terenowych wyścigach o Puchar Śląska, które w sobotę odbyły się w parku w Świerklańcu. Whippety, najszybsze z nich, mogą biec nawet 60 kilometrów na godzinę.

Między drzewami ucieka zając, a raczej udająca go żółta taśma. Za zającem mkną w wyścigu dwa charty. Inne, powstrzymywane przez właścicieli, skowyczą tak, że słychać je w całym świerklanieckim parku. Bo charty najbardziej lubią biegać. Tak przynajmniej twierdzą ich właściciele.

24 charty startowały w terenowych wyścigach o Puchar Śląska, które w sobotę odbyły się w parku w Świerklańcu.

- Charty mogą biegać w wyścigach sprinterskich i parami w wyścigach terenowych – wyjaśnia Kinga Lazar, jedna z organizatorek sobotnich wyścigów i hodowca.

W sobotę w zawodach startowały jej dwa whippety. Najmniejsze i najszybsze charty.

Podczas wyścigów terenowych sędziowie oceniają oczywiście szybkość psa. Biegnąc po prostej whippety osiągają prędkość nawet 60 kilometrów na godzinę. Jednak równie ważne są oceny za zaciętość, inteligencję, zręczność i wytrzymałość psa.

Gdy dwa psy uganiały się między drzewami “za zającem”, wszystkie inne skamlały i rwały się do biegu.

- Psy strasznie denerwują się biegami – tłumaczy Kinga Lazar. – Miałam kiedyś taką sukę, która już dzień przed wyścigami siedziała przy torbie, którą pakowałam na wyjazd.
Podczas gdy charty uwielbiają biegać, ich właściciele przez pół dnia potrafią o niczym innym nie rozmawiać jak o swoich psach.

- Charta nie trzeba szkolić do biegania, wystarczy go jedynie przyzwyczaić do kagańca i czapraka, w których startuje w wyścigach – wyjaśnia Ewa Cyran, która z Zabrza przyjechała na zawody.

- Charty to najpiękniejsza rasa. A whippety są kochane – deklaruje Małgorzata Downarowicz z Warszawy, która przez całą noc podróżowała, aby jej whippet Maraton, mógł wziąć udział w biegu.

Tłumaczy, że whippety, można trzymać nawet w małych mieszkaniach. Ona sama mieszka w bloku razem z dwoma psami. Jej Maratona wychowywał kundel Pies Prezes. Teraz na wyścigi jeżdżą w trójkę, chociaż Pies Prezes nie wygląda na ruchliwego.

- Trzeba jedynie dbać o kondycję chartów. Codziennie trzeba biegać z psami przez godzinę albo dwie. Ale gdy się wybiegają, to potem jakby psów nie było już w domu, takie są spokojne. Są bardzo przyjazne i mądre – mówi Ewa Cyran.

- I wszystkie charty śpią w łóżkach właścicieli – wtrąca Kinga Lazar.

Sobotnie wyścigi zakończyły się wręczeniem pucharów. Z chartów afgańskich najlepszy była Humoreska Revolticus Anny Kardaszewicz z Warszawy. Wśród chartów polskich Iskra Jolanty Gajd z Bytomia. Najlepszym whippetem okazał się Maraton.

Autor artykułu: MONIKA PACUKIEWICZ

Obiad sponsorowany

Friday, September 21st, 2001

Kilka dni temu wodzisławska SP nr 3 podpisała umowę ze sponsorem, który zobowiązał się przez rok opłacać obiady dla pięciu uczniów tej szkoły. W SP nr 9 obiady niektórym uczniom fundują parafia i właściciele pobliskiego sklepu. Dyrektorzy placówek zgodnie przyznają, że bez pomocy sponsorów wiele dzieci chodziłoby głodnych.

Problem dożywiania dzieci w szkołach z każdym rokiem staje się pilniejszy. Przyznają to zarówno pracownicy ośrodków pomocy społecznej, jak i nauczyciele, którzy na co dzień mają kontakt z dzieckiem. Tylko w Szkole Podstawowej nr 3 w centrum Wodzisławia na 125 wydawanych codziennie obiadów, prawie połowa to posiłki opłacane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Dyrekcja podkreśla, że to i tak za mało.

- Kwalifikując dzieci, którym przyznaje się darmowy obiad w szkole, MOPS musi się kierować ścisłymi przepisami i liczbami. Tymczasem wiele dzieci żyje na granicy kryteriów opieki społecznej. I właśnie tym uczniom my staramy się zorganizować darmowy posiłek w szkole – tłumaczy Ryszard Sochacki, dyrektor SP nr 3 w Wodzisławiu.

Sponsor, który zaofiarował się ufundować roczne obiady dla pięciu uczniów “trójki”, to jedna z nielicznych osób, które z własnej inicjatywy zaoferowały pomoc. Zwykle szkoła sama szuka darczyńców. – Zwracamy się do różnych firm i instytucji. Czasem rodzice byłych absolwentów ufundują obiad dla jednego ucznia. Pomaga też Rada Rodziców. I parafia pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – wylicza dyrektor Sochacki.

W zamian za sponsoring, prywatny przedsiębiorca z Wodzisławia zażądał tylko umieszczenia na drzwiach stołówki plakatu z informacją, że to jego firma funduje obiady. Są jednak i tacy darczyńcy, którzy chcą pozostać anonimowi. Dzieci oczywiście nie wiedzą, które z nich je obiad wykupiony przez rodziców, a które ufundowany przez sponsora. Ma to ogromne znaczenie, nie rodzi bowiem poczucia wstydu.

- Obiady są wydawane na dwóch dużych przerwach i wszystkie dzieci jedzą to samo. Nie przypinamy uczniowi plakietki, że je obiad ufundowany przez opiekę społeczną czy sponsora. Może dlatego nie ma wśród dzieci zażenowania i chętnie korzystają z pomocy – mówi Barbara Sekmistrz, kierownik świetlicy w SP nr 3.

- My od początku roku sprawdzamy sytuację w rodzinie dziecka i w miarę możliwości staramy się pomóc. Jednak nie nachalnie – dodaje Teresa Rybka, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej nr 9 w wodzisławskim osiedlu 1 Maja.

Od dziesięciu lat obiady dla mniej zamożnych dzieci z tej szkoły sponsoruje pobliska parafia pw. Matki Boskiej Częstochowskiej. W ciągu roku płaci za dziesięć pełnych obiadów. Dwudaniowe posiłki dla dziewięciu uczniów fundują też właściciele dużego sklepu osiedlowego.

- Bez tej pomocy problem dożywiania dzieci na pewno nie byłby łatwy do rozwiązania – przyznaje Teresa Rybka.

Autor artykułu: (mir)

Matura nie taka trudna

Friday, September 21st, 2001

Dokładnie 91 uczniów przystąpiło do próbnej matury w Liceum Ogólnokształcącym w Radzionkowie. We wtorek rozwiązywali zadania matematyczne, a w środę wykazywali się znajomością języków obcych.

Tegoroczni czwartoklasiści są pierwszymi, którzy zdają nową maturę. Zadań jest więcej niż w poprzednich latach, a sama matura jest punktowana i oceniana przez nauczycieli spoza szkoły.

Uczniowie zaczęli maturę pisać o godz. 9.00. Już dwie godziny później komentowali między sobą zadania.

- Z jedenastu zadań rozwiązałam dziesięć. Nie były takie trudne jak wcześniej się spodziewałam – mówiła zadowolona z siebie Anna Barczewska. – Do nowej matury podchodziłam z dystansem, ale po próbnej myślę, że mogłabym ją pisać.
Anna Michalik, mimo że zadań rozwiązała mniej, też nie narzekała. Obie dziewczyny wezmą w tym roku udział w wyborach do parlamentu. Obie też słyszały obietnice Leszka Millera, że nowy lewicowy rząd, jeśli SLD wygra wybory, opóźni wprowadzenie nowej matury.

Twierdzą jednak, że ta obietnica nie wpłynie na ich decyzje wyborcze.

Dyrektor liceum Piotr Tyczka, również jest zadowolony z wprowadzenia nowej matury.

- Po raz pierwszy nie musiałem być o godzinie 5.30 w Gliwicach po zadania i później pilnować ich do 9.00 – żartuje. – Zauważyłem, że uczniowie nie opowiadali się ani za nową, ani za starą maturą. Im po prostu bardzo zależy, żeby maturę zdać. Nasi uczniowie byli bardzo dobrze przygotowani do tego egzaminu, wcześniej wytłumaczyłem im całą procedurę nowej matury. Dlatego chyba nie byli zestresowani.

Wyniki próbnych matur mają być podane do 29 września.

Autor artykułu: (mo)

Bracia na Błoniach

Thursday, September 20th, 2001

Na bielskich Błoniach zagra dziś o 19.00 Golec uOrkiestra. Koncert odbędzie się pod patronatem ,Dziennika Zachodniego”, a jego organizatorem jest Fundacja Czas Nadziei. Zarejestrowana w lipcu ma już na koncie wiele osiągnięć. Prowadzi domową pomoc hospicyjną, udziela pomocy finansowej i rzeczowej osobom chorym, których sytuacja materialna uniemożliwia skuteczne leczenie. Przede wszystkim zmierza jednak do wybudowania w Bielsku ośrodka hospicyjnego. Powstać ma do 2005 roku. Do zdobycia na to środków służą m.in. koncerty charytatywne. Dochód z dzisiejszego również wesprze bieżącą działalność hospicyjną i konto przyszłego ośrodka. Dodatkowo bracia Golcowie planują przekazanie podczas imprezy znacznej darowizny na budowę hospicjum.

Autor artykułu: (net)

Sprzątanie Bielska

Thursday, September 20th, 2001

Wielkie sprzątanie Bielska rozpoczyna się jutro w ramach akcji Sprzątanie Świata – Polska 2001. Organizują ją Beskidzki Okręg Ligi Ochrony Przyrody, Zakład Oczyszczania Miasta i Wydział Ochrony Środowiska i Edukacji Urzędu Miejskiego w Bielsku. Jak co roku organizatorzy liczą na aktywny udział szkół.

W mieście zostało wyznaczonych 105 rejonów do sprzątania i 24 miejsca składowania odpadów. Zebrane śmiecie (tylko w workach!) można złożyć m.in. w następujących miejscach: parking na Przegibku, przy źródle w Straconce, kontenerze na placu Ratuszowym, obok Domu Kultury w Hałcnowie, obok szkoły budowlanej, stadionie BBTS przy ul. Młyńskiej, końcowych przystankach linii nr 1 w Olszówce Górnej, nr 7 w Kamienicy, nr 16 w Wapienicy, nr 28 w osiedlu Polskich Skrzydeł, na Błoniach obok leśniczówki i parkingu pod Dębowcem w Olszówce Górnej. Akcja potrwa dwa dni, bliższe informacje na ten temat można uzyskać w LOP, tel. 813-64-40.

Autor artykułu: (wot)

Czekają na kasę

Thursday, September 20th, 2001

Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu wpłyną zaległe pieniądze na konto kasy zapomogowo-pożyczkowej żywieckiego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej. To jeden z czterech postulatów związków zawodowych, które prowadzą akcję protestacyjną.

Problemy rozpoczęły się w sierpniu, kiedy okazało się, że na konto kasy zapomogowej nie zostały przekazane potrącone kwoty z czerwcowej i lipcowej wypłaty.

- Łącznie ponad 171 tys. zł – mówi Wiesława Ryczkiewicz, przewodnicząca NSZZ Solidarność, jednego z ośmiu związków biorących udział w akcji. – Inne nasze postulaty to uregulowanie funduszu socjalnego, gdzie zadłużenie sięga około 610 tys. zł, wypłacenie nagród jubileuszowych i uregulowanie związkowych pożyczek, tzw. chwilówek.

Związkowcy mówią, że akcja protestacyjna polegająca na oflagowaniu, wejścia do szpitala powiatowego, zostanie przerwana wtedy, gdy na koncie znajdą się pieniądze. Ostatecznym terminem jest 30 września.

- Jeżeli pieniędzy nie będzie od pierwszego października nasza akcja przyjmie formę przewidzianą w ustawie – dodaje Ryczkiewicz.

Czesław Kapała, dyrektor ZZOZ w Żywcu zapewnia, że środki się znalazły i w przyszłym tygodniu powinny zostać przelane na konto.

Autor artykułu: (ps)

Upiorki za szybą

Tuesday, September 18th, 2001

- Widzieliście, jak wygląda nasze tablo? Mnie trochę wstyd… Kiedyś oglądałem je w witrynie sklepu i słyszałem, jak ludzie się śmiali. A mieli powody! Zdjęcia odpadają, bo słońce wykrusza klej. Niektórzy uczniowie darli fotki z legitymacji z podstawówki, a nauczyciele jakby zapomnieli, że ich zdjęcia mają już trzydzieści lat – opowiada licealista, oglądający szkolne tabla.

Wystawianie tabla w miejscach publicznych, jak na przykład w witrynach sklepów przy ul. Głębokiej w Cieszynie, to stary i sympatyczny zwyczaj. Kultywowanie tradycji dotyczy z reguły kwestii związanych z kulturą, etyką, obyczajnością. Niestety, od jakiegoś czasu coraz więcej szkolnych tabli nie ma nic wspólnego z estetyką, czy też oryginalnością. Niektóre straszą brzydotą lub śmieszą.
Co rzuca się w oczy? Najważniejsze jest, żeby zdjęcia dyrekcji szkoły i nauczycieli były największe i zajmowały strategiczne miejsca. I tak co roku oglądamy coraz gorsze tabla z tymi samymi zdjęciami z lat 70., tymi samymi twarzami nauczycieli i smutnymi, czarno-białymi zdjęciami abiturientów. Bywa że zdarzy się jakiś oryginał zdobiący wystawę w sklepie, ale takich jest coraz mniej.

Podobny zwyczaj panuje na Słowacji, ale tam klasy prezentują się pomysłowo i estetycznie (na głównym planie są uśmiechnięci uczniowie). Podobnie jest w Niemczech oraz Danii.

A na cieszyńskiej ulicy uczniowie się śmieją, nauczyciele mają pretensje, że uczniom się nie chce i jak się nic nie zmieni, to za kilka lat będziemy może oglądali karykatury tego, co ktoś kiedyś nazwał szkolnym obrazkiem.

Autor artykułu: MICHAŁ PALUCH

160 kajakarzy rywalizowało w Międzywojewódzkich Mistrzostwach Śląska

Tuesday, September 18th, 2001

Pomimo niesprzyjającej aury odbyły się w katowickiej Dolinie Trzech Stawów Międzywojewódzkie Mistrzostwa Śląska w Regatach Kajakowych Dzieci. W sumie wystartowało 160 zawodników z siedmiu klubów.

Zawody rozpoczęto zgodnie z harmonogramem, choć padał intensywny deszcz. Młodzież zaciskała zęby i walczyła ostro często nie tylko z przeciwnikami, ale również z niesprzyjającym wiatrem. W Mistrzostwach wzięli udział zawodnicy m.in. z SWRiSW “Gwarek”, UKS SET Kaniów, UKS Świerklaniec, UKS “4″ Katowice czy KS Górnik Czechowice i MOSM Tychy oraz OTK Opole.

W pierwszym biegu K-1 młodzików, który był przedbiegiem, najlepszy okazał się Jakub Cebula z SWRiSW “Gwarek”, drugi był Artur Warner, a trzeci Jakub Siracki z UKS “Piątka” Opole. W drugim przedbiegu najlepszy okazał się Remigiusz Sarajecki z SWRiSW “Gwarek”, drugi był Bartosz Pietrzyk z UKS “4″ Katowice, a trzeci Tomasz Kapała z UKS Świerklaniec. Następnie odbyło się kolejnych siedem biegów finałowych.

W dwójkach dziewcząt najlepsze okazały się Beata Kulisz i Anna Werner z UKS Świerklaniec z czasem 2.34; drugie były Monika Kostka i Natalia Biecka z UKS “4″ Katowice z czasem 2.44; a trzecie Ewelina Kraus i Martyna Kobiela z UKS SET Kaniów – 2.59.

W rywalizacji chłopców mających mniej niż 10 lat zwycięsko wyszedł Patryk Mocko z SWRiSW “Gwarek” z czasem 2.57, drugi był Arkadiusz Pilarz z UKS SET Kaniów, a trzeci Adrian Mola z SWRiSW “Gwarek”. W drugim biegu najmłodszych chłopców jako pierwszy na linię mety przypłynął Bartosz Jonkisz z czasem 2.53, drugi był Mateusz Mola, obaj z SWRiSW “Gwarek”. Kolejny był Damian Budniok z UKS “4″ Katowice.

Kolejne zmagania były przeznaczone już dla ponad 13-letnich chłopców. W tej grupie wiekowej triumfował Michał Lukas z UKS “7″ Czechowice z czasem 2.31., drugi był Adrian Pinczura z tego samego klubu, która przypłynął tuż za zwycięzcą. Natomiast, jako trzeci na linii mety zameldował się Krzysztof Kocorzyk z UKS Świerklaniec.

W siódmym biegu rywalizowali jedenastolatkowie, wśród których najlepszy okazał się Marcin Randal z UKS “4″ Katowice, który minął metę z czasem 2.49. Drugie miejsce zajął Damian Turcza z MOSM Tychy, a trzecie Tomasz Kabu z UKS SET Kaniów. W ósmym biegu także 11-latków najlepszy okazał się zawodnik z UKS Świerklaniec – Paweł Kulisz z czasem 2.43. Tuż za nim przypłynął Łukasz Pilarz z UKS Kaniów, a trzeci był Arkadiusz Ożga z MOSM Tychy.

Na zakończenie zawodów popłynęły dziewczęta. W dwójkach młodziczek najlepsza okazała się para czternastolatek Małgorzata Adamczyk i Magdalena Trzaska z SWRiSW “Gwarek” z czasem 2.10. Drugie były Sylwia Zamojska i Małgorzata Paraszczak z UKS “Piątka” Opole, a trzecie Karolina Rogol i Marlena Markowska z UKS “4″ Katowice. Natomiast w biegu dzieci-dziewcząt jedynek – zawodniczki liczyły sobie do 10 lat najlepsza okazała się Beata Kulisz z UKS Świerklaniec z czasem 2.30, druga była Monika Kostka z UKS “4″ Katowice, a trzecia z Martyna Kobiela z UKS SET Kaniów.

Autor artykułu: (BL)