(BĘDZIN – SOSNOWIEC) Wczoraj każdy uprawniony do głosowania mieszkaniec okręgu sosnowieckiego mógł oddać głos na jednego kandydata do Sejmu i na dwóch kandydatów do Senatu. Wybory przebiegały z reguły spokojnie.
Jednak w nocy z soboty na niedzielę w dzielnicy Sosnowca Jęzor, w której jest około tysiąca osób uprawnionych do głosowania, zniszczono tablicę z napisem “Obwodowa Komisja Wyborcza nr 66″. Tablicę wymieniono i wybory przebiegały dalej bez zakłóceń.
Głosowano także w obwodach zamkniętych: w szpitalach, domach seniorów, więzieniach. W dąbrowskim Domu Pomocy Społecznej pierwszy pensjonariusz przyszedł oddać swój głos już o godz. 6.
- Wszystko nam dokładnie wyjaśniono, abyśmy się nie pomylili, bo wtedy głos będzie nieważny – powiedziała nam pensjonariuszka DPS.
Wielu pensjonariuszy, by nie zrobić błędu, na głosowanie przyszło z kartkami, na których wypisali imiona i nazwiska kandydatów.
W wojkowickim Zakładzie Karnym, gdzie uprawnionych do głosowania było 788 osadzonych, wybory przybiegły spokojnie.
- Mamy około 50 skazanych, których sąd pozbawił praw publicznych. Zdarzyło się, że te osoby zapominały o tym, iż nie mogą głosować i przychodziły do komisji z prośbą o karty do głosowania – wyjaśniała Magdalena Mankiewicz, przewodnicząca komisji obwodu zamkniętego w Zakładzie Karnym.
Sporo kłopotów przysporzyła okręgowym komisjom wyborczym decyzja Komitetu Wyborczego Konfederacja, który w przeddzień wyborów podjął decyzję o rozwiązaniu i powiadomił o tym Państwową Komisję Wyborczą.
- Musieliśmy podjąć decyzję o unieważnieniu listy kandydatów nr 12, zgłoszonych przez Konfederację – mówi sekretarz Urzędu Miasta w Sosnowcu, Michał Kondek. – Nie było możliwości wydrukowania na nowo kart do głosowania oraz obwieszczeń. Przekazaliśmy informację telefoniczną i pisemną do obwodowych komisji wyborczych w 20 zagłębiowskich gminach, które wywiesiły ją w lokalach obwodowych. Członkowie komisji obwodowych także przez cały dzień przypominali wyborcom o tej zmianie.
Autor artykułu: (pat, jew)