Archive for October, 2001

Kaczmarek patronem

Wednesday, October 31st, 2001

(CZELADŹ) Wczoraj w Ośrodku Integracyjnym “Senior” odbyły się uroczystości związane z nadaniem placówce imienia Jana Kaczmarka. Marmurową tablicę upamiętniającą tego francuskiego polonusa z krwi i kości odsłonił syn patrona – Freddy Kaczmarek, mer Auby.

Nowy patron Ośrodka “Senior” pochodził z polskiej rodziny. Urodził się jednak we Francji. Przez długi czas szukał polskiego miasta podobnego do rodzinnego Auby, by obie miejscowości zachęcić do współpracy kulturalnej i gospodarczej. Tym samym stworzył podwaliny pod partnerstwo Czeladzi i Auby, które trwa już nieprzerwanie od 25 lat.
We wczorajszej uroczystości uczestniczyła delegacja z Francji na czele z merem Auby, Freddym Kaczmarkiem.

2 listopada w Urzędzie Miasta władze francuskiego miasta i Czeladzi podpiszą ponownie umowy o współpracy na 2002 rok.

Autor artykułu: (pat)

Rosnąca cena tradycji

Wednesday, October 31st, 2001

We Wszystkich Świętych i Zaduszki zgodnie z tradycją odwiedzamy groby naszych najbliższych, dekorujemy je kwiatami i zapalamy znicze. Jednak wszystko to kosztuje. Jak się okazuje, ceny co roku są coraz wyższe.

- Kupuję sztuczne kwiaty, bo mam pewność, że przez całe święta wyglądać będą one ładnie. Nie przymarzną i nie zwiędną. Poza tym, po święcie zabieram sztuczne kwiaty do domu. Myję je z kurzu i mogę jeszcze raz zanieść na cmentarz – powiedziała nam 60-letnia emerytka z Będzina.
Ponieważ znicze i kwiaty są bardzo drogie, każdy klient dokładnie ogląda to, co kupuje. Producenci też dwoją się i troją, aby zadowolić klientów, dlatego niektóre lampki mają wymyślne kształty i kolory.

O to, by klient nie został oszukany, dba policja, która legitymuje handlarzy.

- Mamy stały patrol mieszany, policji i straży miejskiej, który kontroluje kupców. W większości tych, którzy sprzedają w miejscach, gdzie handel jest zabroniony. Sprawdzane są też dokumenty świadczące o pochodzeniu towaru oraz o prowadzeniu działalności gospodarczej – mówi komisarz Krzysztof Kwiatkowski, naczelnik sekcji prewencji KMP Sosnowiec.

Wiele osób przystroiło groby swoich bliskich już wcześniej. Obawiają się jednak, czy kwiaty i znicze do 1 listopada nie znikną z cmentarza.

- Kradzieże kwiatów i zniczy to bardzo uciążliwe przestępstwo. Postaramy się ograniczyć te przypadki, wysyłając na cmentarze policjantów, niekoniecznie w mundurach. Oczywiście funkcjonariusze w tym gorącym okresie pilnują także porządku przed cmentarzem – zapewnia komisarz Krzysztof Kiercz z dąbrowskiej Komendy Policji Miejskiej.

Autor artykułu: PATRYCJA STRĄK

Święto duchów

Wednesday, October 31st, 2001

Podczas gdy my tradycyjnie w przeddzień Wszystkich Świętych porządkujemy groby, w USA trwa szaleńcza zabawa zwana Halloween (czyli święto duchów). Wywodzi się ona ze staroceltyckiego obrządku związanego z nadejściem zimy, kojarzonej ze śmiercią. Od kilku lat próbuje się także u nas wprowadzić ten zwyczaj, ze zmiennym zresztą efektem. 31 października gdzieniegdzie dostrzec można charakterystyczną dla Halloween wydrążoną dynię. My zobaczyliśmy wczoraj taką na tyskim targowisku. Z kolei dziś w mikołowskim pubie Inn o godz. 19 rozpocznie się halloweenowa zabawa, do której grać będzie wykonujący ciężkiego rocka zespół Sake.

Autor artykułu: (jas)

Matura pomostowa?

Tuesday, October 30th, 2001

Formalnie nadal obowiązuje rozporządzenie ministra edukacji o Nowej Maturze. Jednak decyzja minister Krystyny Łybackiej pogrzebała już tamten egzamin. Cieszą się nauczyciele (niektórzy). Drżą maturzyści.

- Jesteśmy tym wszyscy przerażeni. To cios poniżej pasa. Zdawanie Nowej Matury już teraz nie daje żadnych korzyści, a do ,starej” mogę nie zdążyć się przygotować – mówi Piotr Jakóbczyk maturzysta z I Społecznego Liceum Ogólnokształcącego.

Pani minister zapowiedziała w tym roku obok udoskonalonej ,starej” matury, czyli ,pomostowej”, możliwość zdawania Nowej Matury przez tych uczniów, którzy tego zechcą i złożą pisemne deklaracje. To z kolei zirytowało dyrekcje szkół, które nie widzą na ogół możliwości równoczesnego odbycia w ich placówce egzaminu dojrzałości w dwóch (a czasami nawet trzech) różnych formach. Najspokojniej na rzecz patrzą władze szkół wyższych. Za kształt matury odpowiada ministerstwo. Uczelnie obowiązane są do przestrzegania prawa. Już jednak częstochowska Wyższa Szkoła Pedagogiczna wycofała się ze zobowiązania, że ,uzna egzamin dojrzałości w całej rozciągłości”, czyli także jako egzamin wstępny na studia. Z wyjątkiem kierunków, gdzie będzie to jej odpowiadać.

Choć nikt się do tego wprost nie przyznaje, z decyzji nowej pani minister zadowoleni są nauczyciele. Nikt im nie będzie mierzył poziomu kształcenia. Dlatego w Związku Nauczycielstwa Polskiego już zdecydowano o zniesieniu sprawdzianu kompetencji na koniec szkoły podstawowej. Wciąż atakowany jest egzamin gimnazjalny, który miał być podstawą przyjęć do liceów. Paradoksalnie największe szanse na ostanie się ma właśnie ten sprawdzian. Gimnazja debiutują jako nowy typ szkół. Dopiero trzeci rok w nowej roli występują ich dyrektorzy i nauczyciele. Jak podkreślają rodzice uczniów, rocznik ten przeżył wybuch w Czarnobylu, na nim sprawdzano nowe podręczniki i nowe metody uczenia. Teraz chce się mu pozostawić ostatek poprzedniego systemu. Chyba tylko z obawy, że decyzja pani minister cofnie polską oświatę nie o deklarowane 3 lata, ale o 12 lat, cały cykl edukacyjny.

- Dlaczego za wszystko mają odpowiadać nasze dzieci? – pytają rodzice gimnazjalistów.

Autor artykułu: WIESŁAW PASZKOWSKI

Chryzantemy – nie kokosy

Tuesday, October 30th, 2001

Edmund Kotyniak z Jaworznika koło Żarek wstał wczoraj o trzeciej w nocy. Rano był już w Zakopanem. Przez dziesięć godzin sprzedawał razem z żoną na targu wiązanki nagrobne. Do domu wrócą dopiero w ostatnim dniu października. Ale już dziś wiedzą, że handel nie przyniesie im zysków.

- Chciałbym, aby zwróciło mi się to, co zainwestowałem – twierdzi.
W hurtowniach w Koziegłowach kupił zielone wiązanki, które tu się masowo produkuje. Wspólnie z żoną ozdabiali je kwiatami i kokardami. W zależności od wielkości sprzedaje je w cenie od 10 do 18 zł. Ich produkt stanowi konkurencję dla handlujących żywymi kwiatami.

- Moją wiązankę można zapakować w worek i za rok znów położyć na grobie. Cięte chryzantemy lub kwiaty doniczkowe są na jeden raz – tłumaczy E. Kotyniak.

Przyznaje, że handel w tym roku jest bardzo trudny. Nie tylko on, ale i inni mają kłopoty ze sprzedażą chryzantem (od 8 zł za doniczkę) i zniczy (cena zależy od wielkości). Chodniki prowadzące do miejskich nekropolii są już dawno zajęte przez sprzedawców. Handlarze uznali, że i wiejskie cmentarze są atrakcyjnymi punktami. W minioną sobotę w Żarkach i wczoraj na jarmarku w Mstowie handlarzy oferujących towar związany ze Świętem Zmarłych było więcej niż kupujących. W Częstochowie na Wałach Dwernickiego, przed Placem Czerwonym, a także w wielu innych punktach miasta pojawili się sezonowi handlarze.

- Przybyło bezrobotnych. Ludzie chwytają się handlu, jak ostatniej deski ratunku – wyjaśnia jeden ze sprzedawców.

Wśród nich są i tacy, którzy już wiedzą, że nie uda się im zarobić nawet grosza. Jolanta Stępniewska w ub. roku zarobiła na sprzedaży chryzantem w doniczkach przeszło tysiąc złotych. Liczyła, że w tym roku będzie podobnie. Jest bez pracy. Uprawa i sprzedaż chryzantem to dla niej poważne źródło utrzymania. W maju kupiła sadzonki (sztuka – 1 zł), we wrześniu przesadziła je do szklarni. Wydała na ogrzewanie, ale pączki i tak pojawiły się zbyt późno.

- Moje kwiaty są mało rozwinięte. Przypuszczam, że musiały zmarznąć i to opóźniło proces wegetacji – mówi. – Mam kłopoty ze sprzedażą. Szacuję, że w tym roku nic nie zarobię.

Autor artykułu: (kak)

Niedobre miasto

Tuesday, October 30th, 2001

Drugi konkurs na amatorski film o Częstochowie został rozstrzygnięty. Grand Prix otrzymał Michał Tkaczyński. Pierwszej nagrody nie przyznano ze względu na zbyt niski poziom artystyczny filmów.

Jury pod przewodnictwem reżysera Michała Rosy przyznało dwie równorzędne 2. nagrody – Krzysztofowi Kamińskiemu (16-letniemu debiutantowi) za film ,10 minut” i Małgorzacie Kozłowskiej za obraz ,W sercu miasta”. Trzecią nagrodę za ,Komin” otrzymał Artur Postrzech.

- Dobre na Grand Prix, za słabe na 1. nagrodę? – dziwili się widzowie po projekcji nagrodzonych obrazów.

To nie jedyne paradoksy konkursu. Wśród nagrodzonych obrazów znalazły się filmy zawodowców (wbrew amatorskiej formule imprezy). Ale co ciekawsze nie udało im się wygrać z prawdziwym amatorem, Krzysztofem Kamińskim. Filmy uznane za najlepsze ,I Bóg umarł” oraz portret filmowy ,Andrzej Iwiński” tylko w bardzo ograniczonym zakresie łączyły się z tematem konkursu. Wszystkie filmy o Częstochowie były wyrazem niezadowolenia z obrazu naszego miasta.
Zapewne warto przyjść dzisiaj lub jutro do Sali Ośrodka Kultury Filmowej, by obejrzeć wszystkie filmy zgłoszone do oceny. Projekcja 26 obrazów trwa 2 godziny i 50 minut. Seanse rozpoczynają się o godzinie 16.30. Wstęp wolny.

Autor artykułu: (wp)

Uzasadniony optymizm

Monday, October 29th, 2001

Drugie zwycięstwo odniosły w sobotę siatkarki chorzowskich Azotów występujące w grupie II drugiej ligi. Tym razem podopieczne Bożeny Chaińskiej i Piotra Olszynki pokonały na wyjeździe zespół Olimpii Jawor.

Chorzowianki tylko w pierwszym secie miały problemy z rywalkami. – Był to zapewne efekt aklimatyzacji. W Jaworze jest specyficzna, mała hala i musiało upłynąć trochę czasu, zanim zawodniczki przyzwyczaiły się do tych warunków i zaczęły grać swoje – tłumaczył Leszek Pyrz, członek zarządu Autonomicznej Sekcji Siatkówki w chorzowskim klubie.

Od drugiej partii na parkiecie dominowały przyjezdne – bardzo dobrze grała Monika Czypiruk, podobnie Patrycja Młodzieniewska. Zespołem dyrygowała doświadczona Dorota Gurbała, bardzo dobrą zmianę dała także Mirela Nowicka, dla której występ na parkiecie w Jaworze był debiutem w drugoligowych rozgrywkach.

- Wyjazdowe zwycięstwo potwierdziło, że dziewczyny są dobrze przygotowane do sezonu. Zagrały dzisiaj dobre spotkanie i wygrały zasłużenie. Myślę, że postawa w pierwszych dwóch meczach sezonu pozwala z optymizmem oczekiwać kolejnych występów – podsumowała Bożena Chaińska, pierwszy trener siatkarek Azotów.

OLIMPIA JAWOR – AZOTY CHORZÓW 1:3 (25:19, 21:25, 18:25, 21:25)
AZOTY: Wysocka, Młodzieniewska, Czypiruk, Settnik, Gurbała, Gołda – Graboń (l), Nowicka.

Autor artykułu: (son)

Siedem złotych par

Monday, October 29th, 2001

Złote gody, czyli 50-lecie pożycia małżeńskiego, świętowało w piątek siedem bytomskich par. Pół wieku przeżyli ze sobą: Henryka i Ryszard Barczykowie, Lucyna i Alojzy Kaweccy, Leokadia i Bolesław Mnichowie, Janina i Kazimierz Nicponiowie, Róża i Henryk Ogiołdowie, Dorota i Arnold Roterowie i Gertruda i Alfred Streuzelowie.

- Poznaliśmy się w 1949 roku u kolegi na ślubie. Po dwóch latach pobraliśmy się. Ślub był skromny, bo czasy były ciężkie – wspomina Bolesław Mnich. – Ludzie powoli się dorabiali, ale bardziej umieli się cieszyć z drobnych rzeczy – dodaje Leokadia, jego żona. – Choć wzięliśmy tylko ślub cywilny, przeżyliśmy w zgodzie pół wieku. Mądrzy ludzie potrafią kochać się długo. Nawet wtedy, gdy w ogóle nie mają ślubu.

Państwo Mnichowie dochowali się dwojga dzieci, trojga prawnucząt i dwóch prawnuczek. Wszystkim parom serdecznie gratulujemy!

Autor artykułu: KATARZYNA MAJSTEREK

Nie sprostali Galaxii

Monday, October 29th, 2001

Wygrywając drugiego seta, gospodarze udowodnili, że potrafią walczyć jak równy z równym z utytułowanym rywalem. Jednak Galaxia nie zamierzała przegrać w Bielsku, co udowodniła, kończąc ostatnie sety ze znaczną przewagą.

Zawodnicy BBTS Siatkarz Original w ubiegłą środę zmierzyli się w Pucharze Polski z wicemistrzem Polski Galaxią Bank Częstochowa AZS. Przyjazd tak utytułowanego zespołu sprawił, że w hali przy ul. Bratków 16 zjawiło się mnóstwo kibiców siatkówki. Ku ich radości, mimo porażki w pierwszym secie, w drugim gospodarze okazali się lepsi od utytułowanych rywali. Dobrze spisywali się zwłaszcza Leszek Kurowski i Paweł Kupisz. Jednak w kolejnych odsłonach goście, wśród których zagrał Grzegorz Wagner, jeszcze rok temu zawodnik BBTS, nie pozostawili bielszczanom żadnych złudzeń i pewnie wygrali 3-1 (25-23, 20-25, 25-15, 25-12). Rewanż 7 listopada w Częstochowie. Tymczasem w sobotę BBTS Siatkarz Original rozegrał pierwszy mecz na własnym parkiecie w serii B ze Stilonem Gorzów. O tym spotkaniu piszemy w jutrzejszym numerze. Poniżej prezentujemy terminarz meczy, które zgodnie z kalendarzem Polskiego Związku Piłki Siatkowej zostaną rozegrane w hali przy ul. Bratków 16 w Bielsku-Białej.

Autor artykułu: (klm)

Nowa droga

Friday, October 26th, 2001

Prawdopodobnie w połowie listopada zostaną zakończone prace związane z budową drogi łączącej Koryczany południowe z Koryczanami północnymi. Na ten cel gmina uzyskała dofinansowanie w wysokości 50 proc. kosztów z Urzędu Marszałkowskiego i Polskiej Agencji Aktywizacji Obszarów Wiejskich.

Autor artykułu: (iwo)