Po roku funkcjonowania przestał obowiązywać taryfikator, tj. cennik mandatów za wykroczenia drogowe. Policjant może nam wymierzyć mandat w wysokości do tysiąca złotych. Zniesione zostały kolegia ds. wykroczeń. Sprawy o wykroczenia będą rozpatrywane przez sądy.
Po likwidacji kolegiów sprawy o wykroczenia przejmują tworzone przy sądach rejonowych wydziały grodzkie. Nowy kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia przewiduje procedurę bardziej skomplikowaną i długotrwałą.
- Do tej pory sporadycznie spotykaliśmy się w kolegium ds. wykroczeń z obrońcami reprezentującymi obwinionych.
Przypuszczam, że teraz ich udział będzie o wiele częstszy, przez co wydłuży się proces samego postępowania. Dla policjantów, którzy będą występowali w charakterze oskarżycieli przed sądem prowadzimy specjalny cykl szkoleń – powiedział nam asp. sztabowy Grzegorz Fajlhauer, p.o. naczelnika Sekcji Prewencji w KMP w Tychach.
- Obwiniony w sprawie o wykroczenie ma prawo stawić się w sądzie razem ze swoim obrońcą. Jeżeli udowodni, że nie stać go na adwokata, to sąd może mu wyznaczyć obrońcę z urzędu. Postępowanie ze strony policji powinno być zakończone do 30 dni. Pokrzywdzony może też sam złożyć wniosek do sądu o ukaranie sprawcy wykroczenia – powiedział nam nadkomisarz Jerzy Malisz, naczelnik SRD KMP w Tychach.
- Zawieszenie taryfikatorów nie skomplikuje pracy policji drogowej. Mamy bogate doświadczenie z poprzednich lat, kiedy grzywna w postępowaniu mandatowym była wymierzana z uwzględnieniem warunków socjalnych i osobistych sprawcy, charakteru oraz ciężaru wykroczenia. Ocenialiśmy też stopień szkodliwości społecznej. Przed rokiem bardzo oburzyło mnie nie tyle wprowadzenie taryfikatora, co sposób uzasadnienia. W założeniu pomysłodawców miał to być sposób walki z korupcją w policji – podkreśla J. Malisz. – Policjanci byli dobrze przygotowani do korzystania z taryfikatora. Ściśle określone stawki mandatów za konkretne wykroczenia ucinały wszelkie dyskusje i targi o wysokość grzywny. Taryfikator był narzędziem bardzo surowym, średnia wysokość grzywien przed jego wejściem w życie była o 50 proc. niższa. Na początku spotykaliśmy się z wieloma zażaleniami na wysokość mandatów. Wszystkie skargi były kierowane do rozpatrzenia przez kolegium. Od 17 października wszystkie sporne sprawy o wykroczenia będą kierowane do właściwego sądu. Zmienią się druki procesowe wymagane do sporządzenia wniosku o ukaranie.
Niektórzy policjanci narzekają, że sporo czasu musieli poświęcić na zapamiętanie stawek do ponad 300 różnych wykroczeń. Teraz kierowcy znowu będą prowadzili z nimi negocjacje na drodze mające na celu uzyskanie jak najmniejszego mandatu. Taryfikator ucinał takie dyskusje.
- Grzywna musi być karą. Jednak dla jednego 300 złotych było połową wypłaty, natomiast dla innego była to mało znacząca kwota. A kara powinna być jednakowa dla wszystkich.
- Zniesienie taryfikatora jest bez sensu. Kiedy funkcjonował, to było wiadome jak karać. Teraz – teoretycznie – mogę wymierzyć mandat nawet w wysokości 1000 złotych, ale nie wiem jakie musiałoby to być wykroczenie (czy wykroczenia).
- Obawiam się, że możemy być co chwilę wzywani do sądu, nawet po służbie, co może nam zdezorganizować pracę i życie prywatne. Adwokaci mogą przeciągać sprawę, oskarżony może chorować…
- Sądzę, że dalej będziemy się posiłkować taryfikatorem, ale jednocześnie będziemy uwzględniać sytuację materialną i społeczną sprawcy wykroczenia.
§ Maksymalna wysokość mandatu – 1000 zł.
§ Mandatem możemy być ukarani do trzech dni po popełnieniu wykroczenia. Jeśli poza policjantem był inny naoczny świadek – termin wydłuża się do dwóch tygodni.
§ Wykroczenia przedawniają się w dwa lata po ich popełnieniu.
§ Nie ma taryfikatora. Policjant ocenia stopień społecznej szkodliwości kary i uwzględnia cele kary. Oceniając szkodliwość czynu policjanci będą korzystać ze starego taryfikatora.
Autor artykułu: (WS, MR)