Archive for November, 2001

Finał ping-pongistów

Tuesday, November 27th, 2001

IV Turniej Tenisa Stołowego z cyklu Grand Prix Chorzowa “Jesień 2001″, zorganizowanego przez miejscowy MORiS i TKKF, odbył się w minioną niedzielę, w hali przy ul. Dąbrowskiego. Jednocześnie podsumowano wyniki całego cyklu i nagrodzono zwycięzców.

W czwartym turnieju udział wzięło 46 zawodniczek i zawodników, którzy tradycyjnie rywalizowali w sześciu kategoriach. W całym cyklu do rywalizacji przystąpiło prawie 100 ping-pongistów z całego Śląska.

Zwycięzcy w klasyfikacji generalnej otrzymali w nagrodę sprzęt RTV oraz sprzęt sportowy.

Wyniki niedzielnego turnieju – kategoria do 21 lat: 1. Patryk Przyżycki, 2. Marcel Rajewicz, 3. Piotr Szulik; 21 – 40 lat: 1. Sebastian Krupa (Chorzów), 2. Waldemar Seifried (Świętochłowice), 3. Bogdan Balawajder; 41 – 50 lat: 1. Marian kołodziejczyk, 2. Kazimierz Rybak, 3. Piotr Wilk; powyżej 50 lat: 1. Robert Ćwik, 2. Ryszard Rdest, 3. Stefan Stefankiewicz (wszyscy Siemianowice Śl.); kobiety: 1. Zofia Wódka, 2. Halina Siewert (Siemianowice Śl.), Katarzyna Krzysztoforska (Świętochłowice); OPEN: 1. Sebastian Krupa, 2. Marian Kołodziejczyk, 3. Piotr Wilk.

Klasyfikacja generalna – kategoria do 21 lat: 1. Marcel Rajewicz, 2. Piotr Szulik, 3. Patryk Przyżycki; 21-20 lat: 1. Sebastian Krupa, 2. Waldemar Seifried, 2. Bogdan Balawajder; 41-50 lat: 1. Marian Kołodziejczyk, 2. Piotr Wilk, 3. Mirosław Lewczuk; powyżej 50 lat: 1. Robert Ćwik, 2. Ryszard Rdest, 3. Stefan Stefankiewicz; kobiety: 1. Zofia Wódka, 2. Halina Siewert, 3. Katarzyna Krzysztoforska; OPEN: 1. Sebastian Krupa, 2. Piotr Wilk, 3. Marian Kołodziejczyk.

Autor artykułu: (son)

Z zawodów na zawody

Tuesday, November 27th, 2001

“Kusy” znów najlepszy
Uczniowski Klub Sportowy “Kusy” działający przy Zespole Szkół Sportowych nr 1 w Chorzowie przyzwyczaił już wszystkich do swoich znakomitych wyników i osiągnięć.

W rozegranych w ubiegłym tygodniu Chorzowie zawodach drużynowych o Puchar Ernesta Langera, zasłużonego trenera przedwojennego, które po raz pierwszy rozegrano w ZSS nr 1 “Kusy” zwyciężył, pozostawiając za sobą Viktorię Racibórz i Górnika Radlin.

- Zwycięstwo wcale nie przyszło łatwo. Różnica między nami a Viktorią była tak niewielka, że poszczególne starty przechylały szalę zwycięstwa raz na jedną, raz na drugą stronę. W klasyfikacji końcowej udało nam się zwyciężyć, a zadecydowała o tym bardzo dobra postawa sztafety dziewcząt – mówi Jan Barucha, dyrektor ds. sportu.

Sukces przyniosły również XII Międzynarodowe Zawody o Puchar Marka Petrusewicza jakie odbyły się w miniony weekend we Wrocławiu. Rozgrywane na historycznym, ponad stuletnim basenie zgromadziły jak zwykle najlepszych zawodników z całej Polski.

Po dwudniowych zmaganiach można było ocenić szansę chorzowskich pływaków podczas rywalizacji w zbliżających się Mistrzostwach Polski. Zdecydowanie najlepsze noty uzyskał Sławomir Wolniak, uczeń I klasy gimnazjum trenowany przez Małgorzatę Myrcik, który w ogólnej klasyfikacji zawodników swojego rocznika zajął II miejsce.

– Kolejny sukces w ostatni weekend odnieśliśmy w Opolu na Drużynowych Mistrzostwach Województw w Pływaniu Młodzików. Nasi pływacy stanęli na podium dwadzieścia razy co zapewniło drużynie II miejsce w klasyfikacji ogólnej. Do zwycięstwa zabrakło nam jedynie 4 punktów. Gdyby nie jedna dyskwalifikacja, która pozbawiła nas dziesięciu punktów, zwycięstwo byloby nasze – mówi Jan Barucha.

Autor artykułu: (KT)

Warsztaty i technologie

Saturday, November 24th, 2001

W Teatrze Cogitatur w sobotę rozpocznie się panowanie Porywaczy Ciał. Ten świetny duet (Katarzyna Pawłowska i Maciej Adamczyk) pokaże jeden ze swoich najlepszych spektakli oraz poprowadzi warsztaty teatralne.

Teatr Porywacze Ciał jest od lat zaprzyjaźniony z Cogitaturem. Dzięki tej przyjaźni mieliśmy okazję oglądać w Katowicach wszystkie spektakle oraz projekty poznańskiej grupy – począwszy od kontrowersyjnego ,I love you”, poprzez wizyjne ,Sztuczne oddychanie”, po wstrząsającą ,Technologię sukcesu”. Ten ostatni spektakl, będący brutalną i bezwzględną krytyką współczesnego świata młodych ludzi sukcesu, będziemy mogli zobaczyć w sobotę o godz. 19 w Teatrze Cogitatur.

Porywacze Ciał należą do teatrów, które proponują swoim odbiorcom sztukę ,nowoczesną” – odartą ze schematu, często bulwersującą, ale niemal zawsze na wysokim, artystycznym poziomie. Aktorzy są absolwentami szkół teatralnych – mają więc świetne wyczucie warsztatowej formy, ale i długoletnie doświadczenie w pracy w teatrze alternatywnym. Bezpośrednie spotkanie z nimi może więc zaowocować zupełnie nowymi doświadczeniami (teatr poprowadzi warszaty w poniedziałek i wtorek o 15.30).

Autor artykułu: JOANNA MALICKA

Wraca ,Kabaret Mumio”

Saturday, November 24th, 2001

W niedzielny wieczór na scenie katowickiego GuGalandra wystąpi Mumio ze swoim najlepszym, pierwszym spektaklem – ,Kabaretem Mumio”.

Premiera ,Kabaretu Mumio” odbyła się trzy lata temu i była prawdziwym wydarzeniem. Zachwycano się formą, elokwentną żonglerką cytatem, humorem, autoironią. Pierwsze recenzje były entuzjastyczne. Chwalono przede wszystkim oryginalność i niezwykłą łatwość zabawy językiem, kontaktowania się z publicznością, zderzania ze sobą elementów z różnych poetyk i rzeczywistości. Sukces Mumio był ogromny. Do dziś zespół zagrał spektakl aż 170 razy. Zabawne teksty, świetna muzyka, inteligentny, niewymuszony śmiech, rozrywka dla widza znudzonego konwencjonalnym, banalnym żartem – oto atuty ,Kabaretu”. Po nagrodach, jakie spektakl zebrał na konkursach kabaretowych, przyszła pora na laury na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej i Nagrodę im. Schillera.

Po premierze drugiego spektaklu Mumio (,Lutownica, ale nie pistoletowa tylko taka kolba”) o ,Kabarecie” trochę zapomniano. Dobrze, że po przerwie spektakl wraca na deski GuGalandra. Początek przedstawienia o godz. 19.

Autor artykułu: JOANNA MALICKA

Setka przezornych

Saturday, November 24th, 2001

Nasz region wiedzie prym wśród pracodawców, którzy wnoszą składki zapewniające dodatkowy dochód na emeryturze. Stara się o to głównie branża energetyczna.Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi zarejestrował już sto Pracowniczych Programów Emerytalnych. Aż siedemnascie pochodzi z naszego regionu.

PPE są szansą na dodatek do emerytury, która – wedle specjalistów – wyniesie za kilkanaście lat 30-45 proc. naszych obecnych zarobków. Przed raptownym spadkiem dochodów może uratować trzeci filar reformy emerytalnej, a w jego ramach składka wpłacana przez pracodawcę.

Ostatnio wpisanymi do rejestru UNFE programami są w naszym regionie PPE Obszaru Telekomunikacji TP SA w Bielsku-Białej i Częstochowie (składki pracowników są wnoszone do Pracowniczego Funduszu Emerytalnego), Zespół Elektrociepłowni Bielsko-Biała SA oraz Polska Energia-Pierwsza Kompania Handlowa Sp. z o.o. w Katowicach (składki trafiają do funduszu inwestycyjnego). Natomiast Spółdzielnia Mieszkaniowa ,Nowa” w Jastrzębiu-Zdroju wybrała grupowe inwestycyjne ubezpieczenie na życie.

- Setny PPE utworzyła Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji, która podpisała umowę o wnoszenie przez pracodawców składek pracowników do funduszu inwestycyjnego – informuje Dariusz Dąbrowski, rzecznik ING Employee Benefits.

KIG Elektroniki i Telekomunikacji działa od 1993 roku jako branżowe zjednoczenie firm zajmujących się produkcją, importem, eksportem, handlem, usługami lub pracami naukowo-badawczymi z dziedziny elektroniki. Zrzesza 160 przedsiębiorstw, z czego 65 proc. produkcyjnych, 19 proc. handlowych oraz 16 proc. usługowych. Zatrudnienie wynosi w nich od 50 do 200 osób.

Autor artykułu: (BS)

Przybyło nam znawców Jury

Friday, November 23rd, 2001

Katowicki Oddział Regionalny PTTK oraz Komisja Turystyki Pieszej w Katowicach zorganizowały kurs Przodowników Turystyki Pieszej PTTK.

Przodownik Turystyki Pieszej jest członkiem kadry programowej Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego, inicjatorem rozwoju krajoznawstwa i turystyki, społecznym działaczem oraz organizatorem turystyki pieszej.

Kurs obejmował m.in. dwie dwudniowe wycieczki, jedną po Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a drugą po terenie Śląska Górnego i Opolskiego. Podczas tych wypraw zaprezentowano najciekawsze zamki i pałace, zabytkowe kościoły drewniane, zabytki i rezerwaty przyrody, a także pokazano style architektury i sztukę dzisiejszego województwa śląskiego, które przez wieki były wypadkową wpływów kulturowych, politycznych i religijnych, jakie wywołało na tym pogranicznym terenie sąsiedztwo trzech narodów.

Głównym wykładowcą był kierownik Regionalnej Pracowni Krajoznawczej w Katowicach oraz autor wielu przewodników po województwie śląskim, Edward Wieczorek. Z naszego terenu egzaminy zdali i zostali Przodownikami Turystyki Pieszej: Anna i Marcel Ślusarczykowie, Justyna Miśta, Iwona Wojdas, Agnieszka Laber, Sławomir Kruk, Dominik Pucek, Małgorzata Mazur, Katarzyna Grug, Grażyna Kopeć, Danuta Labocha, Anna Pajda oraz Jolanta Wójcik.

Autor artykułu: WŁodzimierz Pucek

Nowy partner gminy

Friday, November 23rd, 2001

Od 1 do 4 grudnia w niemieckim mieście Groß-Bieberau przybywać będzie delegacja samorządowców z Ogrodzieńca. Pojadą tam, by podpisać z niemiecką gminą umowę o współpracy miast partnerskich. Będzie to czwarte miasto współpracujące z Ogrodzieńcem, (po włoskim, węgierskim i słowackim partnerze).

Niemcy, którzy odwiedzili Ogrodzieniec wiosną tego roku, zachwycili się jurajską krainą. Podczas spotkania z władzami i dziennikarzami burmistrz Groß-Bieberau, Werner Seubert, podkreślał, że zależałoby mu przede wszystkim na wymianie i współpracy młodzieży.

- Jak Ogrodzieniec jesteśmy gminą o wspaniałej tradycji. Nasze miasto uzyskało prawa miejskie w XIV wieku. Podobnie jak jurajska gmina mamy także tradycje rolnicze. Nie jesteśmy dużą gminą, ale zapewniam, że równie urokliwą. Wiele jest więc podobieństw – mówił kilka miesięcy temu Werner Seubert.

Autor artykułu: (pat)

Strategia poszukiwana

Friday, November 23rd, 2001

Związek Gmin Jurajskich pozyskał w połowie lat dziewięćdziesiątych 40 tys. ecu. Za otrzymane fundusze opracowano program Agrojura, według którego przeszkolono właścicieli gospodarstw rolnych, zdecydowanych na przyjmowanie wczasowiczów.

- Dzięki programowi Agrojura – mówi dyrektor Biura Związku Gmin Jurajskich, Robert Nieroda – na prowadzenie tego typu usług zdecydowało się 46 rolników.
Najwięcej gospodarstw agroturystycznych powstało w okolicach Olsztyna i Janowa.

- Kiedy ludzie widzą, że sąsiadowi się udało, idą za jego przykładem – mówi Robert Nieroda. – W ten sposób dwa lata temu kilkanaście takich gospodarstw powstało w Podlesicach. Teraz nieźle prosperują.Za unijne środki wydano
informator o bazie gastronomicznej i hotelarskiej,
z uwzględnieniem agroturystycznych gospodarstw

- W miesiącach letnich liczba przebywających w gminie osób się podwaja – twierdzi gospodarz gminy, Stefan Pantak. – Dzięki temu rośnie zapotrzebowanie na produkty żywnościowe i różnego rodzaju usługi. Magnesem przyciągającym mieszkańców Śląska i Zagłębia są malownicze okolice oraz duże zróżnicowanie krajobrazowe. Mamy tutaj potężny masyw Góry Zborów, liczne ostańce, zbiorniki wodne, lasy sosnowe i bukowe. Cieszy nas to, że coraz więcej osób decyduje się na zakup działek rekreacyjno-letniskowych. W ciągu 5 ostatnich lat w Jurze przybyło 80 gospodarstw agroturystycznych.

W ubiegłym roku Związek Gmin Jurajskich oznakował szlaki turystyczne w śląskiej części Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Przedsięwzięcie zostało sfinansowane przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, który przydzielił dotację w wysokości 36 tys. zł. W tym roku Urząd Marszałkowski w Krakowie przyznał na oznakowanie szlaków w małopolskiej części Jury – 15 tys. zł.

Związkowi Gmin Jurajskich udało się pozyskać 20 tys. zł z Ministerstwa Gospodarki na opracowanie strategii rozwoju Jury. Opracowanie programu zlecono naukowcom z Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Ponieważ trzyosobowy zespół, w którego skład wchodzą dr Leszek Strzembicki, dr Andrzej Woźniak i mgr Elżbieta Kmita, specjalizuje się w turystyce wiejskiej, zleceniodawcy wierzą, że powstanie wartościowy dokument.

Autor artykułu: JERZY WAKSMAŃSKI

Hagan zakatowany

Wednesday, November 21st, 2001

Wczoraj rano ratownicy Grupy Jurajskiej GOPR zidentyfikowali zmasakrowane szczątki poszukiwanego od czwartku psa ratowniczego, Hagana. Martwy pies miał połamane żebra i rozbity twardym przedmiotem łeb.

- Znaleźliśmy go ok. 4 km od Góry Włodowskiej – mówi Piotr Van der Coghen, szef jurajskich ratowników. – Psa zakatowano prawdopodobnie w dniu jego zaginięcia.
Hagan zginął z ręki ludzi, którym zawsze ufał i mógł im ratować życie jeszcze przez przynajmniej 10 lat.

Okoliczności śmierci psa bada specjalna komisja, powołana przez naczelnika Grupy Jurajskiej GOPR.

Autor artykułu: (Ste)

Tylko rodzinna kasa?

Wednesday, November 21st, 2001

Małe (do 50 pracowników) i średnie (maksymalnie 250 osób) przedsiębiorstwa tworzą w naszym regionie najwięcej nowych miejsc pracy. Jednocześnie natrafiają na spore kłopoty z uzyskaniem kredytów i pożyczek, niezbędnych do umacniania firmy czy wdrażania nowych technologii.

Finansowaniu rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw poświęcona była wczorajsza konferencja, zorganizowana przez Wyższą Szkołę Zarządzania i Marketingu oraz Agencję Rozwoju Lokalnego.

- Tylko 15 proc. drobnych przedsiębiorców korzysta z oferty bankowej, a większość narzeka na brak pieniędzy. Do nich powinny być w pierwszej kolejności kierowane środki pomocowe – przekonywał Jan Szot, prezes Agencji Rozwoju Lokalnego. – Małe firmy nie mają z reguły długiej historii działalności, wymaganych przez banki wyników finansowych oraz odpowiednich zabezpieczeń spłaty kredytu. Jednym z podstawowych narzędzi wsparcia finansowego mogą stać się fundusze poręczeń kredytowych.

Zamiast iść do banku, nasi drobni biznesmeni pożyczają pieniądze do rodziny. Przedstawiciele banków dla odmiany przekonywali, że ich oferty są wręcz idealne dla drobnych przedsiębiorców.

- Nasz rachunek łączy cechy konta osobistego i rachunku bieżącego firmy. Mogą z niego korzystać również klienci, rozliczający się z Urzędem Skarbowym w formie ryczałtu lub karty podatkowej – mówiła Jolanta Matyjek z Banku Przemysłowo-Handlowego.

- Proponujemy pakiet dla firm prowadzących pełną księgowość oraz konta dla przedsiębiorców, korzystających z uproszczonych form opodatkowania – twierdził Robert Talar z Banku Śląskiego.

Biznesmeni, których na sali była ponad setka, narzekali na zabójcze oprocentowanie, wysokie zabezpieczenia oraz trudne do spełnienia wymagania (np. szczegółowy biznesplan) przy przyznawaniu kredytu. Nic zatem dziwnego, że 65 proc. przedsiębiorstw nie korzysta z zewnętrznego finansowamia.

- Dla najmniejszych firm, które nigdy nie będą mogły korzystać z ofert banków, przeznaczone są nasze pożyczki – mówił Wojciech Halemba, przedstawiciel Funduszu Mikro na terenie Zagłębia. – Jako jedni z nielicznych mamy ofertę dla ludzi dopiero uruchamiających własną firmę.

- Jesteśmy funduszem typu venture capital, czyli podwyższonego ryzyka. Finansujemy przedsięwzięcia, które są zbyt ryzykowne dla banków – dodawał Tadeusz Adamski, wiceprezes Górnośląskiego Funduszu Restrukturyzacyjnego.
Uczestnicy konferencji w jednej kwestii byli zgodni: bez rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw niemożliwa będzie modernizacja gospodarki i walka z bezrobociem.

Autor artykułu: WOJCIECH W. WACŁAWEK