Archive for July, 2002

Wydział pracy sparaliżowany masowymi pozwami medycznymi

Wednesday, July 24th, 2002

Sąd pracy jest zasypany pozwami od pracowników służby zdrowia. Pielęgniarki, lekarze, diagności, radiolodzy domagają się od swoich pracodawców wypłat zaległych pieniędzy. Żądają niewypłaconych “trzynastek”, uchwalonych przez Sejm podwyżek w wysokości 203 zł, pieniędzy za nieuregulowane nadgodziny. Na drodze sądowej chcą wyegzekwować swoje roszczenia.

- Pozwy składają pracownicy wszystkich szpitali z naszego regionu – mówi sędzia Lidia Łataś, zastępca przewodniczącego VII wydziału pracy Sądu Rejonowego w Częstochowie.

- Jestem pielęgniarką i na rękę dostaję około 690 zł podstawowej pensji – mówi Barbara Sosnowska. – Do tego dochodzą niewielkie pieniądze za pracę w święta i nocne zmiany. Dla mnie wypłata zaległej “trzynastki” to spory zastrzyk w domowym budżecie.

Jak przyznaje Maciej Pacuda, prezes Sądu Okręgowego w Częstochowie praca wydziału przez masowe pozwy medyczne jest wręcz zdezorganizowana.

- A przecież oprócz pielęgniarek i lekarzy, pozwy składają także inne grupy zawodowe – mówi. – Choć sprawy, o których orzeka się w tym wydziale, nie są skomplikowane, ale i tak sędziowie są bardzo obciążeni pracą. Starają się łączyć pozwy w kilka. Nie zawsze jest to jednak możliwe. A jeśli pracodawca odwołuje się od orzeczenia wyroku, trzeba przeprowadzić postępowanie dowodowe i sprawy się przedłużają.

W wydziale pracy orzeka obecnie czterech sędziów. Każdy z nich ma do rozpatrzenia około 700 spraw, a – jak podkreślają – limit ten powinien być kilkakrotnie mniejszy.

- W tym półroczu wpłynęło już do naszego wydziału około 6,5 tysiąca spraw. Taką ilość postępowań prowadziliśmy w całym ubiegłym roku – mówi Rafał Łatanik, przewodniczący VII wydziału pracy Sądu Rejonowego w Częstochowie. – Sprawy medyczne są niespełna połową wszystkich pozwów, jakie trafiły w tym roku do naszego wydziału.

Tylko od kwietnia złożono tu prawie 1.300 pozwów o wypłatę zaległych “13″, 75 o podwyżkę 203 zł i 21 o nadgodziny.

- Nie jesteśmy w stanie szybko rozstrzygnąć tych spraw, nie mamy możliwości fizycznych – podkreśla sędzia Łatanik. – Sprawy muszą czekać.

Jak mówią sędziowie, składane pozwy o “trzynastki” i nadgodziny to oczywiste roszczenia, które sąd uznaje. Dyrektorzy placówek medycznych tłumaczą jednak, że na wypłatę zaległości brakuje im pieniędzy, a “13″ to zaszłości, które nie były przewidziane w budżecie. Niektóre szpitale chcąc zyskać na czasie składają apelacje. Będą jednak później musiały zapłacić pracownikom zaległości finansowe z odsetkami. Niektórzy pracownicy zakładów opieki zdrowotnej składają wnioski o wypłatę z uprawomocnionymi wyrokami sądu do księgowości szpitali. Grożą, że jeśli to nie okaże się skuteczne, zgłoszą pracodawców do egzekucji komorniczej. Dlatego część szpitali zdecydowała się wypłacić zaległości.

- Dyrektor szpitala zgodził się na wypłatę “trzynastek” za 1999 rok do końca tego roku, za 2000 rok do połowy przyszłego, a za ubiegły rok do końca 2003 – mówi Rozalia Kołodziej, zastępca przewodniczącej Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Zespole Szpitali Miejskich w Częstochowie.

Sąd zawiesił jednak sprawy o podwyżki w wysokości 203 zł uchwalone przez Sejm.

- Sąd wystąpił do Trybunału Konstytucyjnego z pytaniem o zgodność z konstytucją ustawy, która wprowadziła tę podwyżkę – informuje sędzia Łatanik.

Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK

Gaz do dechy

Wednesday, July 24th, 2002

Dzisiaj święto policji. Funkcjonariusze ze Szczyrku mają podwójne powody do radości. Ze Śląskiej Komendy Wojewódzkiej w Katowicach otrzymali nowoczesny skuter peugeot vivacity. Będzie nim jeździł aspirant Janusz Giercuszkiewicz. Policjanta na skuterze będzie można spotkać na ulicach Kalnej, Godziszki, Rybarzowic i Buczkowic. Pojazd jest cichy i zwinny.

Zalety policyjnego skutera:

1. Tablica rozdzielcza. Składa się części elektronicznej (pokazuje czas, poziom oleju, liczbę przejechanych kilometrów w danym dniu i w całości) oraz tradycyjnej z prędkościomierzem. Na razie skuterem można się rozpędzić do 50 km na godz.

2. Akumulator.

3. Schowek. Zmieści się w nim sporych rozmiarów teczka, a także inne dokumenty. Dodatkowe wolne miejsce znajduje się pod siedzeniem.

4. Uchwyt na zamontowanie policyjnej pałki.

5. Dźwignia hamulca przedniego.

6. Dźwignia hamulca tylnego. Maszynę odpala się wciskając ten hamulec.

7. Dodatkowy rozrusznik nożny.

8. Silnik o pojemności 49,13 centymetrów sześciennych. Spala średnio 2,5 litra paliwa (bezołowiowego i specjalnego oleju) na 100 kilometrów.

9. Koło przednie (ciśnienie 1,3 bar) z hamulcem tarczowym.

10. Koło tylne (ciśnienie 1,6 bar).

11. Komfortowe warunki podróży zapewniają miękkie siodło i dobrze wyprofilowana podłoga.

12. Maszyna ma znakomite hamulce. Przedni tarczowy działa przy każdej prędkości, a bębnowy tylny nie ustępuje pierwszemu.

Skuter ma 1740 centymetrów długości, 697 cm szerokości, mierzy 1143 cm, waży 89 kilogramów.

Autor artykułu: (wot)

Papieskie samochody

Wednesday, July 24th, 2002

- Przygotowania do sierpniowej wizyty Jana Pawła II w Polsce przebiegają zgodnie z planem – powiedział wczoraj w Bielsku biskup Kazimierz Nycz, przewodniczący komitetu organizacyjnego podróży papieża do Polski. Biskup gościł w centrum sprzedaży Fiata, gdzie odbyły się uroczyste przekazanie i poświęcenie samochodów do obsługi papieskiej wizyty. Nowymi fiatami, lanciami i alfa romeo będą jeździć dziennikarze oraz Joaquin Navarro-Valls, rzecznik prasowy Stolicy Apostolskiej. Samochody zostaną wykorzystane nie tylko podczas kilkudniowego pobytu papieża w Polsce, ale także w czasie przygotowań do wizyty.

Autor artykułu: (wot)

Pracodawcy mogą jeszcze otrzymać dofinansowanie z PFRON-u

Tuesday, July 23rd, 2002

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych przekazał Częstochowie i powiatowi środki na tworzenie nowych miejsc pracy dla niepełnosprawnych. – Pieniądze są do wykorzystania, tylko chętnych na nie nie ma – mówią urzędnicy.

PFRON rozdzielił środki na rehabilitację zawodową i społeczną większość funduszy przekazując na ten pierwszy cel.

- Na rehabilitację zawodową otrzymaliśmy 1.134.551 zł, a na społeczną połowę tej kwoty – 636.490 zł – informuje Barbara Berska, kierownik sekcji ds. osób niepełnosprawnych Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, obejmującego 16 podczęstochowskich gmin. – Pieniądze na rehabilitację społeczną m.in. na dofinansowanie do turnusów leczniczych, do zakupu sprzętu ortopedycznego, wózków, protez, aparatów słuchowych są już właściwie wydane. W tym roku nie ma funduszów na tzw. likwidowanie barier architektonicznych – przebudowanie mieszkań oraz budowę podjazdów do domu, na co liczyli niepełnosprawni. Złożyli o to aż 20 wniosków.

Zostały środki na rehabilitację zawodową. Na razie wnioski o dotacje złożyło jedynie trzech przedsiębiorców z powiatu częstochowskiego, którzy chcą stworzyć kilkanaście miejsc pracy.

- Do tego tylko trzy osoby niepełnosprawne zdecydowały się złożyć wniosek o pożyczkę na działalność gospodarczą – dodaje Barbara Berska.

Podobnie jest w Częstochowie, gdzie na aktywizację zawodową PFRON przekazał 3,6 mln zł, a na rehabilitację społeczną tylko 837 tys. zł.

- To jedna trzecia zgłoszonych potrzeb – mówi Ewa Hrehorów, kierownik Działu Pomocy Dziecku, Rodzinie oraz Osobom Niepełnosprawnym w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Częstochowie. – Na turnusy rehabilitacyjne dla dzieci są jeszcze pieniądze, ale około 400 tys. zł brakuje na wyjazdy dla dorosłych. Nie mamy też już pieniędzy na dofinansowanie sprzętu rehabilitacyjnego.

Podobnie jak w powiecie częstochowskim do tworzenia nowych miejsc pracy dla bezrobotnych nie ma wielu chętnych.

- Pracodawcy pobrali 28 formularzy zgłoszeń, ale złożyli tylko 9 wniosków na 30 stanowisk pracy dla 44 osób niepełnosprawnych. Trzy wnioski zostały już podpisane – informuje Ewa Hrehorów. – Na aktywizację zawodową pieniądze jeszcze jednak zostaną.

Jeśli przedsiębiorcy nie będą zainteresowani funduszami z PFRON-u i organizowaniem nowych miejsc pracy, pieniądze wrócą do Warszawy. W dobie recesji gospodarczej niewiele zakładów chce się zdecydować na stworzenie stanowisk dla niepełnosprawnych, mimo częściowego zwrotu kosztów oraz refundacji ich wynagrodzenia. Wiele firm regionu walczy o przetrwanie. W ubiegłym roku na stworzenie nowych miejsc zdecydowało się jedynie 17 pracodawców, którzy zatrudnili 47 niepełnosprawnych. Tymczasem dla niepełnosprawnych to często jedyna szansa na zatrudnienie, ponieważ poziom i rodzaj ich wykształcenia jest największą barierą w zatrudnianiu ich na tzw. otwartym rynku pracy.

- Zakład, który chce utworzyć nowe miejsca pracy dla bezrobotnych niepełnosprawnych musi mieć jednak dobrą kondycję finansową, dać gwarancję, że będzie ich zatrudniał przez 4,5 roku i utrzyma się na rynku przez ten okres – przypominają urzędniczki. – W przeciwnym wypadku, jeśli zerwie umowę, będzie musiał zwrócić przyznaną mu dotację.

Niepełnosprawni bezrobotni, którzy chcieliby uzyskać z PFRON-u pieniądze na działalność gospodarczą, muszą mieć żyrantów o określonych dochodach. A planowana działalność musi mieć szansę powodzenia, rokować nadzieję na zyski i możliwość spłaty pożyczki.

Placówki: miejska i powiatowa zajmujące się podziałem środków dla osób niepełnosprawnych chciałyby przenieść część funduszy z aktywizacji zawodowej na rehabilitację społeczną. Szefowe tych urzędów wysłały pisma w tej sprawie do centrali PFRON-u.

- Czekamy na odpowiedź, ale kiedy ona nadejdzie i jaka będzie, nie wiadomo – mówi Ewa Hrehorów.

Autor artykułu: VIOLETTA GRADEK

Badają poziom cukru

Tuesday, July 23rd, 2002

Przychodnia przy ul. Mireckiego prowadzi bezpłatne badania określające poziom cukru we krwi. Mogą z nich skorzystać osoby, które ukończyły 40. rok życia. Nie są wymagane skierowania od lekarza. Akcja potrwa do 30 września. Może skorzystać z niej około tysiąca osób. Badania są prowadzone od poniedziałku do piątku w godzinach od 8.00 do 16.00, bez względu na okres posiłku.

- Badania poziomu cukru we krwi u osób powyżej 43. roku życia powinny być przeprowadzane co 3 lata – mówi Leszek Cichoń, dyrektor przychodni przy ul. Mireckiego. – Raz w roku powinny badać się osoby obarczone przynajmniej jednym czynnikiem ryzyka.

W Polsce na cukrzycę choruje ponad milion osób. Przypuszczalnie kolejny milion choruje nie wiedząc o tym. Podstawowym objawem cukrzycy jest podwyższony poziom glukozy we krwi. Nie leczona cukrzyca może doprowadzić do uszkodzenia m.in. wzroku, serca i nerek.

Autor artykułu: (vig)

Lato między regałami

Tuesday, July 23rd, 2002

Czego to nie wymyślą panie bibliotekarki? Dzieciaki przekonają się na własnej skórze

Mimo wakacji i mniejszego niż zazwyczaj zainteresowania książką, Miejska Biblioteka Publiczna w Zabrzu stara się przyciągnąć do siebie młodych ludzi ciekawym propozycjami w ramach akcji ,Lato w bibliotece”. Do 28 lipca od godz. 10. do 13. na dzieci i młodzież czekają pracownicy MBP przy ulicy Czarnieckiego 44, do końca lipca zajęcia w tych samych godzinach odbywać będą się też w Mikulczycach przy ulicy Tarnopolskiej 50 oraz w filii w Rokitnicy przy ul. Krakowskiej 52 (tutaj od godz. 11. i również przez cały sierpień). Do 31 lipca zaprasza też w godzinach od 13. do 17. filia przy ul. Kruszyny w Makoszowach. Wszystkie wymienione zajęcia odbywają się w poniedziałki, środy i piątki.

Do ostatniego dnia lipca na uczestników gier, zabaw z książką, konkursów, spotkań z ciekawymi ludzi proponowanych podczas ,Lata w bibliotece” od poniedziałku do piątku od 11. do 14. zaprasza filia MBP na os. Helenka przy ul. Jordana 52. Biblioteka na os. Kopernika przy ul. Heweliusza przy ulicy Banachiewicza 17 zajęcia prowadzi w tych samych dniach od godz. 10. do 14. Od godz. 10. do 13. z kolei czynna będzie do końca lipca filia przy pl. Warszawskim 1.

Budowanie makiety góralskiego schroniska to jedna z atrakcji przygotowana dla dzieci podczas tegorocznych wakacji przez Bibliotekę Miejską znajdującą się przy ulicy Piłsudskiego 3 w Pyskowicach. Atrakcji jest jednak znacznie więcej, w tym m.in. szycie góralskich strojów przez dziewczęta, przygotowywanie albumów, udział w konkursach poświęconych parkom krajobrazowym. Zajęcia, które odbywają się pod hasłem ,Na szlaku góralskiej przygody” mające młodzieży przybliżyć tematykę Podbeskidzia prowadzone są w poniedziałki, środy i piątki od godz. 12. do 18., we wtorki od 9. do 15. Zajęcia w filii nr 1 pyskowickiej biblioteki odbywają się w poniedziałki i środy od godz. 12. do 16., we wtorki od 13. do 17., a w piątki od 12. do 18.

Autor artykułu: (wag)

Lubaszenko, Zamachowski i Damięcki – górnikami

Saturday, July 20th, 2002

Włoscy filmowcy kręcą w byłej kopalni ,Powstańców Śląskich” w Bytomiu film fabularny. Zdjęcia rozpoczną się w poniedziałek i potrwają do 13 sierpnia. ,Marcinelle” opowiada o tragedii, która w latach 50. rozegrała się w jednej z belgijskich kopalń, gdy w pożarze zginęło ponad 200 górników, głównie imigrantów z Włoch, ale także z Polski. Wśród aktorów są polscy artyści, m.in. Olaf Lubaszenko, Zbigniew Zamachowski i Mateusz Damięcki. Z Włoch przyjadą m.in. dwie gwiazdy: Maria Grazia Cucinotta (grała w jednym z ostatnich ,Bondów”) i Claudio Amendola. Cała ekipa, która zjedzie do Bytomia, liczy ponad sto osób. Kierownikiem produkcji jest Joanna Strzelecka.

Są już rekwizyty. Na kopalnianym parkingu można podziwiać wspaniałe samochody: perłowego forda fairlane i chevroleta, czarnego hudsona essexa i simcę oraz brązowego austina sixa. Na co dzień można je oglądać w warszawskim Muzeum Motoryzacji Zbigniewa Mikiciuka.
Dekoracje zaczęto budować na początku lipca, wszystkie powstają w kopalnianej stolarni.

- Wybór kopalni podobno był przypadkowy. Gdy filmowcy szukali plenerów, to przypomniało im się, że w Tarnowskich Górach jest zabytkowa kopalnia. Ale nie nadawała się do filmu. Wracając do Katowic, zobaczyli w Bytomiu prawdziwą kopalnię. Zrobili kilka zdjęć, pasowała – mówi Edward Łukaszewski, dyrektor Bytomskiej Spółki Restrukturyzacji Kopalń.

Większość scen kręconych będzie w sąsiedztwie dwóch szybów. Szyb Kopernik, którym pod ziemię zjeżdżali do niedawna górnicy, zbudowano jeszcze w latach 20., ale nadal jest czynny. Szybem skipowym wydobywano węgiel. Miał już zostać zasypany, ale włoscy filmowcy przedłużyli mu żywot. Sceny pod ziemią będą kręcone w studiu we Włoszech. Dzisiaj kręcone mają być sceny przed szpitalem przy ul. Strzelców Bytomskich w Chorzowie.

Film, powstający na zlecenie Telewizji Rai Uno, reżyserują go Andrea i Antonio Feazzi.

Autor artykułu: MARIA KLIMCZYK

To już jest koniec

Saturday, July 20th, 2002

Decyzją zarządu klubu piłkarski zespół seniorów AKS Chorzów został rozwiązany. - Zdarzyło się to po raz pierwszy w 92-letniej historii naszego klubu - mówi rozgoryczony Roman Widera, kierownik chorzowskiej drużyny.

Przeżywający ogromne problemy finansowe AKS zalega piłkarzom z wypłatami premii za sześć wygranych wiosną meczów. Niedawno z funkcji szkoleniowca zrezygnował Eugeniusz Lerch, zaś w czwartek wieczorem działacze podczas spotkania z piłkarzami poinformowali zespół o swojej decyzji.

W klubie nadal działać będzie drużyna juniorów, która w ostatnim sezonie awansowała do Śląskiej Ligi Juniorów oraz trampkarze.

Autor artykułu: (lis)

Od malucha do oldboja

Friday, July 19th, 2002

Rok temu była tutaj dyskoteka. Teraz młodzi ludzie też tańczą w lokalu, ale już nie w rytm skocznej muzyki, tylko karate. W sobotę w pomieszczeniach dawnej dyskoteki Gregory przy ulicy Śrutarskiej w Cieszynie swoją siedzibę otworzył Klub Sportowy Shindo.

Klub istnieje od trzech lat. Należy do niego 80 osób. Najmłodsi zawodnicy mają zaledwie 6 lat. – W karate wiek nie zna granic. W Poznaniu jest nawet sekcja oldbojów – tłumaczy Piotr Szymala, założyciel i prezes KS Shindo (nazwa znaczy nowa droga). 27-latek jest szefem klubu, trenerem i zawodnikiem w jednej osobie. Karate ćwiczy od 13 lat. Ma jeden dan (najwięcej można mieć 10). Jego największy sukces to brązowy medal na mistrzostwach Polski.
Dotychczas uczniowie Piotra trenowali w sali gimnastycznej Liceum Ogólnokształcącego im. M. Kopernika. Mimo że dostęp do sali mieli ograniczony, od 1999 roku zdobyli około 300 medali na różnych turniejach, w tym mistrzostwach Polski. Teraz posypią się pewnie kolejne krążki, bo warunki do treningów w nowej sali są dużo lepsze niż w ogólniaku.
- Wreszcie mam biuro z prawdziwego zdarzenia, a zawodnicy duże salę i siłownię. Będziemy mogli trenować od rana do wieczora. Tak długo, jak zechcemy – cieszy się Szymala, który dzierżawi lokal od miasta, a na jego remont sam wyłożył pieniądze i pozyskał sponsorów.

W sobotnim otwarciu siedziby klubu wziął udział Waldemar Nogalski, sześciokrotny mistrz świata w karate (ma sześć danów). – W Polsce jest co najmniej 80 takich klubów karate jak ten w Cieszynie. Najwięcej należy do nich dzieci, ale starsi też się zdarzają. Chciałbym, żeby w Cieszynie powstała wzorem Poznania sekcja oldbojów – mówi “Dziennikowi” Nogalski. – Są nawet niepełnosprawni, którzy trenują karate. Wschodnie sztuki walki to bardzo dobra forma rehabilitacji ruchowej.

Autor artykułu: (two)

“Rekiny” przed rewanżem

Thursday, July 18th, 2002

W najbliższą niedzielę (21 lipca) w Rybniku znowu szykują się wielkie żużlowe emocje. Na miejscowym stadionie przy ul. Gliwickiej odbędzie się kolejny mecz pierwszej ligi żużlowców, który z pewnością obejrzy mnóstwo kibiców czarnego sportu. Zmagania zaczną się o godzinie 17.30. Tym razem “rekiny” będą podejmowały u siebie drużynę TŻ Opole. Oba zespoły spotkały się już w tym sezonie. Było to w kwietniu na torze w Opolu. Rybniczanie pokonali tam zawodników miejscowego Towarzystwa Żużlowego wynikiem 61:29.

W składzie rybnickiego zespołu znajdą się Mikael Karlsson, Dawid Kubica, Adam Pawliczek, Rafał Szombierski, Mariusz Węgrzyk i Zbigniew Czerwiński. Opolanie przyjadą do Rybnika w składzie: Piotr Markuszewski, Krzysztof Mikuta, Sławomir Dudek, Wojciech Załuski, Sławomir Drabik, Marcin Klyk i Adam Czechowicz.

Autor artykułu: (q, jk)