Funkcjonariusze Straży Leśnej z Krotoszyna otrzymali samochód. Na nowe auto czekali od kilku lat. Terenowy nissan zastąpi wysłużoną, dziesięcioletnią nivę. Czerwony, pięcioosobowy, ważący prawie dwie tony nissan w części bagażowej ma dodatkowe wyposażenie przeciwpożarowe.
- Auto ma zamontowany agregat gaśniczy i zbiornik mieszczący 400 litrów wody oraz substancję pianotwórczą. Po jej zmieszaniu z wodą można nawet dziesięciokrotnie zwiększyć ilość substancji gaśniczej – tłumaczy strażnik Włodzimierz Kolanowski.
Nowe auto będzie bardzo przydatne. Ostatnio bowiem krotoszyńskie lasy nękają pożary ambon myśliwskich. Do tej pory nie ujęto sprawców tych podpaleń. Strażnicy proszą o telefon do nadleśnictwa bądź na policję te osoby, które posiadają jakiekolwiek informacje na temat tych pożarów.
Autor artykułu: AREK