W Kaliszu w pierwszych dwóch miesiącach tego roku tylko 9 firm i instytucji
doczekało się umorzenia zaległości podatkowych. W Ostrowie Wielkopolskim zaledwie jedna.Łączna kwota na jaką prezydent Kalisza Janusz Pęcherz zgodził się umorzyć podatki wynosi nieco ponad 54 tys. złotych. Zdaniem przedsiębiorców był to jedynie akt symboliczny ze strony władz miasta.
Dla porównania w 2001 roku umorzenia opiewały na kwotę 2 milionów 205 tys. zł, a rok później na milion 255 tys. zł. Ponadto uchwałą Rady Miejskiej z podatków od nieruchomości zostały zwolnione kaliskie szpitale (w sumie milion 300 tys. zł).
- Umorzenia doczekało się jedynie kilka zakładów, które do tej pory nie korzystały z takiego „dobrodziejstwa” – mówi jeden z właścicieli firmy, któremu umorzono podatek. – Ale kwota umorzenia jest symboliczna i nie ma większego wpływu na moją dalszą działalność. W dodatku zwolnienie obejmuje dwa miesiące a nie kwartał. W ubiegłych latach zwalniano z podatku więcej firm i to na cały rok. A kwoty były znacznie wyższe.
- Faktycznie, w ubiegłych latach liczba firm zwolnionych z podatku była znacznie większa – przyznaje Irena Sawicka, skarbnik miasta. – W dalszym ciągu wpływa bardzo duża liczba podań. Na umorzenie mogą liczyć te firmy, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej.
Szpital będzie zwalniał
W ubiegłych latach z umorzeń podatków w pełni korzystał m.in. Szpital Zespolony im. L. Perzyny w Kaliszu. W tym roku kwota ulgi jest symboliczna.
- Za zaoszczędzone pieniądze i przy pomocy sponsorów mogliśmy otworzyć jedyną w południowej Wielkopolsce pracownię hermodynamiki, w której leczone są m.in osoby z ciężkimi zawałami serca – przyznaje Jerzy Nowicki, dyrektor popularnego okrąglaka. – Teraz wszystko zależy od dobrej woli prezydenta. Bez dodatkowej pomocy moja placówka popadnie w poważne tarapaty. Rosnące zadłużenie sprawia, że muszę wprowadzić program oszczędnościowy. Będzie trzeba likwidować stanowiska pracy, a obowiązki odchodzących przejmą inni pracownicy. W sumie będzie musiało odejść około 30 osób.
Zwiększać dochody
Władze Kalisza nie zamierzają jednak darować zaległości podatkowych firmom. Opinię, że kwota umorzonych zaległości podatkowych jest raczej symboliczna podziela Ryszard Bieniecki, szef Kancerarii Prezydenta Kalisza. I mówi: – Działamy restrykcyjnie, ponieważ za wszelką cenę zamierzamy zwiększyć dochody miasta. Nasze potrzeby są ogromne. Chcemy wybudować dwa bloki mieszkalne i musimy mieć swoje pieniądze. Niemal natychmiast potrzebujemy 400 mieszkań. Chcemy zmusić przedsiębiorstwa, żeby szukały rezerw we własnym zakresie, a nie oczekiwały pomocy ze strony miasta.
Tylko jedna firma
W Ostrowie na zwolnienia mogą liczyć m.in. placówki kulturalne, sportowo-rekreacyjne i żłobki.
- W pierwszym kwartale br. prezydent Ostrowa zdecydował się umorzyć odsetki oraz rozłożyć na raty spłatę podatku za 2002 rok Przedsiębiorstwu Betonów Wyspecjalizowanych „Betras” – mówi Janina Frączek, skarbnik miejski Ostrowa.
- Wszystkie wnioski o umorzenie podatku muszą być skrupulatnie udokumentowane – mówi Urszula Hadaś, naczelnik Wydziału Finansowego Urzędu Miejskiego w Ostrowie. – Na pozytywną opinię mogą liczyć przedsiębiorcy, których dotknął pożar czy powódź. Także firmy, które mają chwilowe kłopoty finansowe mogą spodziewać się umorzenia części długu.
Sporadycznie umarzał
O poprzednim prezydencie Ostrowa Mirosławie Kruszyńskim przedsiębiorcy mówili, że ma węża w kieszeni. Na darowanie należności z tytułu podatku od nieruchomości decydował się sporadycznie. W 2000 roku do Urzędu Miejskiego w Ostrowie wpłynęło 39 wniosków, z których 28 rozpatrzono pozytywnie. Łączna kwota umorzeń wyniosła blisko 40 tysięcy złotych. Rok później wniosków było już 47, ale pozytywnie rozpatrzono 21, na kwotę około 86 tysięcy złotych. W 2002 roku zaopiniowano po myśli przedsiębiorców 16 wniosków na łączną kwotę 89 tysięcy złotych.
Martwy zapis
W maju 2002 roku Rada Miejska Ostrowa podjęła uchwałę, która dotyczyła zwolnień od podatku od nieruchomości, gruntów, budynków i budowli przeznaczonych pod działalność gospodarczą. Aby jednak skorzystać ze zwolnienia, przedsiębiorcy musieli udowodnić, iż ich działalność doprowadziła do stworzenia nowych miejsc pracy. Zdaniem obecnego prezydenta Jerzego Świątka uchwała ta jest jedynie martwym zapisem.
- To jest zła uchwała i prawdopodobnie w maju będziemy ją nowelizować – mówi prezydent. – Od ubiegłego roku tylko jeden przedsiębiorca skorzystał z tej formy zwolnień od podatku.
Wagon największym dłużnikiem
Dzisiaj w Ostrowie największym dłużnikiem wobec miasta jest Fabryka Wagon, która z tytułu niezapłaconych podatków od nieruchomości jest winna miastu blisko 5 milionów złotych. Swego czasu władze miasta chciały za jej długi przejąć elektrociepłownię, ale na razie sprawa ta ucichła.
Także ostrowski szpital nie płaci podatku od nieruchomości i kwota jego zadłużenia urosła już do około 1,5 miliona złotych. Prezydent miasta chciał przejąć za długi szpitala budynek poradni specjalistycznej, ale na takie rozwiązanie nie wyraziło zgody Starostwo Powiatowe.
Autor artykułu: Ryszard Binczak, Andrzej Kurzyński