Archive for July, 2003

Kierownicy zwolnieni

Wednesday, July 30th, 2003

Osiem osób musiało odejść z pracy w wyniku zmian organizacyjnych w kaliskim Ośrodku Sportu, Rehabilitacji i Rekreacji. Połowa ze zwolnionych to kierownicy. Redukcja etatów to wynik zaleceń, jakie zapadły po marcowej kontroli w ośrodku. Pracę stracił wówczas dyrektor Stanisław Macholak.

- Na 52 pracowników przypadało 10 kierowników – mówi Mirosław Przybyła, dyrektor OSRiR w Kaliszu. – Funkcjonowanie niektórych działów, jak np. działu technicznego, stało się nieuzasadnione. Obecnie większymi remontami zajmuje się Urząd Miasta. Sztucznym tworem był również dział administracyjny. Cztery zwolnione osoby odeszły na świadczenia przedemerytalne. Kilku zwolnionych pracowników miało kary regulaminowe.

Zdaniem dyrektora część działów była dotychczas niedoceniana. Z Centrum Informacji Turystycznej powstało Centrum Informacji Turystycznej i Usług Turystycznych. Dzięki porozumieniu z biurami podróży w przyszłym roku CIT ma wypracować zysk, który zostanie przeznaczony na promocję Kalisza. OSRiR ma też zarabiać na działalności zakładu rehabilitacji.

- Według wyliczeń, już w przyszłym roku OSRiR przestanie być instytucją deficytową – uważa Mirosław Przybyła.

Autor artykułu: AND

Potrącił i uciekł

Wednesday, July 30th, 2003

Kaliska policja ustaliła tożsamość mężczyzny śmiertelnie potrąconego w minioną niedzielę, 27 lipca w Skrzatkach (gmina Godziesze Wielkie). Jest nim mieszkaniec miejscowości Zajączki Bankowe.
Okoliczności tragedii nie są jeszcze znane. Policja przypuszcza, że mężczyzna najprawdopodobniej szedł poboczem i został uderzony z dużą siłą przez przejeżdżający pojazd. Sprawca uciekł z miejsca zdarzenia i nie udzielił poszkodowanemu pomocy. Tragedia miała miejsce w nocy. Rannego człowieka znaleziono leżącego przy drodze dopiero nad ranem. Mężczyzna trafił natychmiast do kaliskiego szpitala, gdzie po kilku godzinach, mimo wysiłków lekarzy zmarł.

Sekcja Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu wszczęła postępowanie w sprawie niedzielnego wypadku. Świadkowie, którzy mogą pomóc w ustaleniu okoliczności sprawcy wypadku proszeni są o kontakt osobisty z kaliską drogówką przy ulicy Kordeckiego 34 lub telefoniczny pod numerami: 76 55 234 lub 230.

Autor artykułu: AND

Radny przed sądem

Wednesday, July 30th, 2003

Akt oskarżenia przeciwko 50-letniemu Zygmuntowi M., radnemu powiatu z „Samoobrony”, wpłynie na początku przyszłego miesiąca do Sądu Rejonowego w Krotoszynie. Jest on oskarżony o śmiertelne potrącenie w Biadkach we wrześniu ubiegłego roku 44-letniej rowerzystki. Radny jest również oskarżony o wyłudzenie odszkodowania z ubezpieczenia komunikacyjnego od PZU. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 12 lat.

Autor artykułu: RAFAŁ

Kto ukrywa prawdę?

Monday, July 28th, 2003

Zdaniem Marka Weinerta, prawda o śmierci jego brata Macieja od kilku lat jest przez kogoś skrywana. – Coś nie daje mi spokoju. Nie zostawię tak sprawy, choć prokuratura i sądy uznały ją za zamkniętą – mówi rawiczanin.

Tajemnicze zniknięcie

Maciej Weinert, 52-latek z Załęcza – wsi pod Rawiczem zaginął pod koniec stycznia 2001 roku. Po prostu, wyszedł z domu i nie wrócił. Tak zresztą przedstawiono to w programie telewizyjnym ,,Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie’’.
Mieszkał z rodziną w okazałym domu otoczonym murem i lasami, które były jego własnością. Lubił spacerować po swoich włościach. W czasie jednego z takich spacerów zniknął. Do poszukiwań niemal natychmiast, jeszcze tego samego dnia włączono całą rawicką policję. Poszukiwania ruszyły już w kilka godzin po zniknięciu, choć jak ustaliliśmy wcześniej, Maciej Weinert miał w zwyczaju nie pojawiać się w domu nawet przez kilka dni. Mieszkańcy nie ukrywają, że takiej akcji poszukiwawczej nie widzieli wcześniej na oczy. – To było jak film – wspominają.

Przeczesano lasy i sprawdzono okoliczne pola. W poszukiwaniach pomagała żona i syn. Wskazywali miejsca, w których często pojawiał się zaginiony. Nic nie znaleziono.

Niespodziewanie w dwa lata po zaginięciu w czasie polowania myśliwi natrafili na ludzkie szczątki w lesie niedaleko domu Weinerta. Tej części lasu nie sprawdzono.
- Poszukiwacze opierali się na sugestiach najbliższej rodziny, że nie pojawiał się w tej części lasu – wspomina Marek Weinert.

Badania antropologiczne szczątków potwierdziły, że to Maciej Weinert. Biegli medycy zarzekali się jednak, że nie są w stanie ustalić przyczyny, ani nawet czasu zgonu. Sprawa po spisaniu nic nie wnoszących zeznań trafiła do teczki ,,brak dowodów przestępstwa’’. Dalej nikt nie szukał już winnych.
Kilka osób ma jednak coś do powiedzenia.

Coś tu nie gra

Jedyną osobą nadal walczącą o ujawnienie zagadkowej śmierci biznesmena jest jego młodszy brat – Marek. Mimo że z Maciejem od kilku lat nie wiązały go silne więzy rodzinne, mówi, że czuje się odpowiedzialny za wyjaśnienie tej sprawy. Kolejne przedstawiane przez niego fakty mogą potwierdzać nieufność w naturalny zgon brata.

- W lesie znaleziono czaszkę brata. Na części mózgowej odkryto ślad po urazie. Szrama na kości miała długość dziewięciu centymetrów. Pytałem lekarzy czy z takim śladem na czaszce można normalnie funkcjonować. Zaprzeczyli – mówi Weinert.

Odkrycie w swoim uzasadnieniu potwierdza rawicka prokuratura. Oparła się o orzeczenie biegłych sądowych.
- Cechy złamania kości świadczyły, że doszło do niego na kilka miesięcy przed zgonem zmarłego – czytamy w ekspertyzie biegłych.

Dlaczego więc nikt nie zbadał sprawy wnikliwiej? Skąd takie twierdzenie biegłych, skoro nie ustalono czasu zgonu?
- Nie wiem. Sugerowałem nie raz konieczność odpowiedzi na te pytania. Początkowo uznano, że jestem poszkodowanym w tej sprawie i mogę zabierać głos i zgłaszać wnioski – mówi Marek Weinert.

W czasie kolejnych posiedzeń sąd odebrał mu jednak to prawo. Weinert kolejne dowody przedstawia już na miejscu tragedii. – Ten leśny młodnik jest tak gęsty, że nikt nie jest w stanie wejść tutaj i po prostu upaść czy zasłabnąć. Brat musiał być tutaj wciągnięty i ukryty – dodaje Marek Weinert.

W lutym tego roku decyzją prokuratora w Rawiczu umorzono dochodzenie w sprawie śmierci Macieja Weinerta. „Nie można wykluczyć, że zgon mógł nastąpić z przyczyn naturalnych. W związku z tym dochodzenie w tej sprawie należało umorzyć, gdyż czynu (zabójstwa przyp. red.) nie popełniono” – tłumaczył w uzasadnieniu Waldemar Kozar, prokurator prowadzący sprawę w rawickiej prokuraturze rejonowej.
To właśnie sformułowanie: ,,Zgon mógł nastąpić…” budzi wiele kontrowersji. Okoliczności zaginięcia i miejsce odnalezienia zwłok są na tyle niejasne, że powinny zastanowić prokuraturę.

Żona czeka

Żona zmarłego, Maria Weinert też jest przekonana o udziale osób trzecich. – Od początku mówiłam o tym policji. Nie słuchali mnie. Sprawę umorzono, ale mi nadal zależy na jej wyjaśnieniu – mówi kobieta.

Nie złożyła jednak jako poszkodowana żadnych formalnych pism w tej sprawie w przeciwieństwie do swojego szwagra. – Nie ma sensu – tłumaczy.
Wdowa przyznała nam, że stara się zainteresować problemem redakcję telewizyjnego programu kryminalnego 997. – Wierzę, że znajdą się osoby, które wiedzą coś o śmierci męża, a do tej pory milczały. Ja dowiedziałam się już między innymi, że ktoś widział samochód wyjeżdżający nocą z lasu na drogę, przy której znaleziono męża – dodaje.

Plotkom nie wierzę

Policja poza akcją przeszukań lasów przesłuchiwała też potencjalnych podejrzanych i świadków w sprawie. Jak udało nam się dowiedzieć, lista przesłuchanych nie była jednak długa. Poza wdową i synem zmarłego, przesłuchano także Marka Weinerta, jednak dopiero na wniosek zainteresowanego.
Prokuratura nie uznała za konieczne przesłuchać ani policjanta prowadzącego dochodzenie, ani byłego sąsiada Weinertów. Zdaniem brata zmarłego, zwłaszcza zeznania funkcjonariusza policji miałyby kluczowe znaczenie dla sprawy i nie pozwoliłyby na takie zakończenie.

- Sprawę umorzono. Nie ma do czego wracać. Zrobiliśmy wszystko co można było. Nie będziemy opierać się na plotkach i nie potwierdzonych domysłach – kwituje dziś sprawę Waldemar Horodko, komendant powiatowy policji w Rawiczu.

Komentarza nie udało nam się uzyskać od prokuratora Kozara. – Do sierpnia jest na urlopie – informują w prokuraturze.
Nasz anonimowy policyjny informator znajduje proste wyjaśnienie całej sprawy.

- To trudne śledztwo. W oparciu o wątłe dowody postawienie
komuś zarzutów byłoby trudne. Druga nie wykryta sprawa w Rawiczu (pierwsza to nie wyjaśnione zabójstwo ekspedientki ze sklepu Dosia – przyp. red.) w ciągu roku miesza w statystykach. Żadna komenda tego nie chce. Łatwiej uznać, że to zgon naturalny – przyznaje policjant.

Brat zmarłego jest zdeterminowany. – Nie zostawię tego w ten sposób. Złożę wniosek do kolejnych instancji. Mam już uzasadnienie umorzenia, które mnie nie przekonuje. Wiem, że się narażam, ale prawda jest dla mnie ważniejsza – zapowiada.

Autor artykułu: Michał WIŚNIEWSKI, Adam CICHY

Pieniądze od energetyki

Monday, July 28th, 2003

Na terenie gminy Raszków trwają prace adaptacyjne w placówkach oświatowych. Koszty prac częściowo pokryte zostaną z rekompensaty, jaką gmina otrzymała od Energetyki Polskiej. Kwota 300 tys. zł, która w tych dniach trafiła na konto UGiM to odszkodowanie za budowę linii przesyłowej wysokiego napięcia Poznań – Kalisz. Rada Gminy postanowiła wykorzystać część tych pieniędzy na szkolne remonty. Wymienionych zostanie 25 okien w budynkach SP i Gimnazjum w Raszkowie.

Bernard Krawiec
przewodniczący Rady Miasta i Gminy

Wymiana okien już się rozpoczęła. Poprzedziło ją rozpisanie stosownych przetargów. Szkoła podstawowa będzie miała nowe okna w sali gimnastycznej, a gimnazjum dokona wymiany w pomieszczeniach stołówki. W sumie na ten cel wydanych zostanie 28 tysięcy złotych.

Autor artykułu: MWE

Rowerowa szkółka

Monday, July 28th, 2003

Grzegorz Chwiałkowski, założyciel Banku Chleba i kaliski radny nie lubi siedzieć bezczynnie. Obecnie przygotowuje 30-osobową grupę dziesięciolatków do egzaminu na kartę rowerową.

Wczoraj na ulicach Kalisza można było spotkać grupę rowerzystów. Każdy z kursantów miał na sobie dobrze widoczną pomarańczową kamizelkę z białą literą L na niebieskim tle. – Chcę żeby dzieci potrafiły bezpiecznie jeździć na rowerze – mówi znany społecznik. – Oczywiście, nie od razu wyjeżdżam z uczestnikami kursu na ruchliwe ulice. Najpierw jeździmy po Miasteczku Ruchu Drogowego. Jazdy odbywają się w niedziele i w środy. Nauka potrwa do końca sierpnia. We wrześniu dzieci będą zdawały egzamin na kartę rowerową.

- Nie boję się wcale tego egzaminu – mówi dziesięcioletnia Paulina Gałązka. – Pan Grzegorz wszystkiego nas nauczy. Najwięcej kłopotów miałam z zapamiętaniem znaków drogowych.

Autor artykułu: JAZ

Wagon przyspiesza

Friday, July 25th, 2003

Czy główni udziałowcy Fabryki Wagon są zainteresowani restrukturyzacją firmy? Prezes Marian Preditis zapewnia, że prowadzi energiczne działania, by spełnić wymogi ustawowe związane z postępowaniem restrukturyzacyjnym i uzupełnić braki wskazane przez Agencję Restrukturyzacju Przemysłu.
Spore poruszenie wywołała wśród pracowników Wagonu zamieszczona we wczorajszym wydaniu „Ziemi Kaliskiej” informacja, że ARP nie otrzymała wszystkich niezbędnych dokumentów z Wagonu i ostateczny termin ich spływu wyznaczyła do końca lipca. Jeśli ostrowska firma nie zmieści się w tym terminie, to najrawdopodobniej nie otrzyma pomocy z Agencji.

- Wniosek o restrukturyzację zakładu przygotowały i złożyły w ARP poprzednie zarządy spółki i to one w rzeczywistości odpowiadają za jakość tego wniosku – mówi Przemysław Klimek, rzecznik prasowy Fabryki Wagon. – Obecny zarząd, w porozumieniu z Agencją, sukcesywnie uzupełnia ten dokument. Musi on być jednak wykonany rzetelnie, a to wymaga czasu, chociaż zdajemy sobie sprawę, że mamy go coraz mniej. Dlatego spieszymy się z uzupełnieniem brakujących dokumentów.

Autor artykułu: BIN

Wyrok dla pirata

Friday, July 25th, 2003

Na 3,5 roku więzienia Sąd Rejonowy w Kępnie skazał 23-letniego Michała K., który na początku tego roku po pijanemu spowodował śmiertelny wypadek. Dodatkowo na pięć lat odebrane zostało mu prawo jazdy. Sąd zasądził także karę grzywny w kwocie 2,5 tys. zł na rzecz fundacji charytatywnej. Wyrok nie jest prawomocny. Obrońca 23-latka zapowiedział apelację.

Przypomnijmy, że do tragedii doszło 12 lutego br. na drodze krajowej nr 8 w Świbie koło Kępna. Skazany jadąc osobowym citroenem zajechał drogę ciężarowemu volvo. Kierowca tira chcąc uniknąć zderzenia odbił w lewo. Pojazd z dużą prędkością wpadł w poślizg i wyleciał z trasy. Ciężarówka z impetem uderzyła w przydrożne drzewo. Skutki wypadku okazały się tragiczne. 31-letni kierowca volvo zginął na miejscu. Sprawca wypadku oraz jego pasażer wylądowali w szpitalu z ogólnymi potłuczeniami. Okazało się, że Michał K. miał we krwi ponad 1,5 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu nie potrafił wytłumaczyć jak doszło do tragedii.

Autor artykułu: ART

Uliczna demolka

Friday, July 25th, 2003

Na ponad 10 tys. zł oszacowano straty jakie spowodowali wandale, którzy wczoraj w nocy zniszczyli kilkadziesiąt znaków drogowych. Policja uważa, że sprawcami chuligańskiego wybryku byli najprawdopodobniej nietrzeźwi, młodociani mieszkańcy Kępna. Wandale nie oszczędzili też reklamowych szyldów zainstalowanych na ścianach kilku kamienic w centrum miasta.

Do zdarzenia doszło najprawdopodobniej około godziny 1 w nocy. Hałas i okrzyki słyszano na kilku kępińskich ulicach. Grupka wandali najprawdopodobniej wracała z alkoholowej libacji z południowej części miasta.

- Idąc ulicami demolowali wszystkie napotkane po drodze znaki i reklamy – poinformował oficer dyżurny KPP w Kępnie.
Zdaniem poszkodowanych handlowców sprawcy wykorzystali panujące w mieście ciemności. Miasto od kilku miesięcy tuż po północy wyłącza oświetlenie uliczne.

Autor artykułu: ART

Uruchomili oczyszczalnię

Wednesday, July 23rd, 2003

Wtym tygodniu nastąpił rozruch technologiczny nowoczesnej oczyszczalni ścieków w Zagorzynie (gmina Blizanów). Dobiega też końca budowa sieci kanalizacyjnej o łącznej długości 18 kilometrów.

Biologiczno-mechaniczna oczyszczalnia ścieków w Zagorzynie będzie jedną z najnowocześniejszych w powiecie kaliskim. Do obsługi w pełni zautomatyzowanych urządzeń wystarczy zaledwie jeden człowiek i to zatrudniony na pół etatu. Obiekt kosztował gminę 2,6 miliona zł. Obecnie trwa rozruch i testowanie poszczególnych urządzeń oczyszczalni. Z każdym dniem będzie ona przyjmowała coraz więcej ścieków. Uroczyste otwarcie obiektu nastąpi pod koniec sierpnia 2003 roku. Jest to już druga oczyszczalnia na terenie gminy. Pierwsza działa w Jankowie od pięciu lat.

Budowa 18-kilometrowej sieci kanalizacyjnej obejmującej Dębniałki Kaliskie – Zagorzyn – Piotrów również będzie kosztowała około 2,8 miliona zł. W lipcu ekipy budowlane podłączają poszczególne gospodarstwa do kanalizacji. Ogółem wykonanych zostanie aż 265 przyłączy.

Stanisław
Urbaniak
wójt gminy
Blizanów

Inwestycje te są finansowane z różnych źródeł. Półtora miliona złotych otrzymamy z programu SAPARD. NFOŚ udzieli nam pożyczki w wysokości 1,7 mln zł, a WFOŚ
- w wysokości 1,2 mln zł. Każdy z właścicieli posesji wpłaca też po 1500 zł. Pozostałą kwotę wygospodarowaliśmy ze środków własnych gminy.

Autor artykułu: JAZ