Jeśli firma Rethmann wywiezie kaliskie śmieci w okolice Kórnika, to moce przerobowe
zakładu w Prażuchach nie będą wykorzystane i znacznie wzrosną koszty jego eksploatacji.
Zakład Utylizacji i Unieszkodliwiania Odpadów Komunalnych w Prażuchach Nowych to ogromna inwestycja, szacowana na ponad 70 milionów złotych. Jego budowy podjął się założony w 1998 roku Związek Komunalny Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”, w skład którego wchodzi 19 miast i gmin z Kaliszem, Sieradzem i Turkiem. Wszystkie gminy płacą coroczną składkę członkowską. Z uzbieranych dotychczas 14 milionów złotych wydano już 5 milionów, budując drogę dojazdową, składowisko odpadów o powierzchni 2,8 ha, stację transformatorową oraz zbiornik na odcieki.
Znaczny poślizg
Zgodnie z planem, obiekt miał być gotowy w 2004 roku. Na terminową realizację nie ma jednak żadnych szans.
- Mogliśmy wybudować szybko w oparciu o zaciągnięte kredyty, które później trzeba by spłacać przez długie lata – twierdzi Daniel Tylak, przewodniczący Zarządu Związku Komunalnego Gmin „Czyste Miasto, Czysta Gmina”. – Mogliśmy też odwlec inwestycję w czasie i postarać się o dofinansowanie z Unii Europejskiej. Wybraliśmy ten drugi wariant. Myślę, że opłacało się trochę poczekać. Uzyskaliśmy dotację unijną w wysokości 40 milionów złotych.
Sytuację mocno komplikuje jednak fakt, że wysypisko w Kamieniu może być użytkowane tylko do końca 2004 roku. Zakład utylizacji, jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z przewidywaniami, zbudowany zostanie najwcześniej w pierwszym półroczu 2006 r. Przez co najmniej pótora roku kaliskie śmieci będą musiały trafiać w inne miejsca.
Konkurencja wywiezie śmieci
Tymczasem najpewniej jeszcze w tym roku na kaliski rynek śmieciowy wejdzie firma Rethmann-Sanitech Poznań. Przedsiębiorstwo to już w 2001 roku rozpoczęło starania o uzyskanie pozwolenie na wykonywanie usług komunalnych w Kaliszu. Władze miasta nie wyraziły jednak na to zgody. Rethmann odwołał się więc do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które 29 lipca br. uchyliło decyzję prezydenta Kalisza i zezwoliło firmie na odbiór odpadów komunalnych z terenu miasta przez okres 10 lat. Śmieci mają być dowożone na wysypisko w Czmoniu koło Kórnika. Firma, oferując niższe ceny usług, może wywieźć z miasta nawet połowę wszystkich odpadów. W znacznym stopniu zniweczy to plany związku gmin i wpłynie na wzrost kosztów eksploatacji zakładu w Prażuchach Nowych.
- Jeszcze nie wiadomo, kiedy rozpoczniemy działalność w Kaliszu – mówi Ewa Murawska, rzecznik prasowy firmy Rethmann-Sanitech. – Najpierw musimy zdobyć klientów, podpisać odpowiednie umowy. Posiadamy bazę w Jaraczewie, która świadczy usługi w Jarocinie i powiecie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, to zorganizujemy kolejną bazę gdzieś bliżej Kalisza. Wszystko zależy od tego, ilu będziemy mieli klientów. Mamy już zezwolenia na odbiór odpadów komunalnych z wielu gmin koło Kalisza, a także z Ostrzeszowa.
Złożyli odwołanie
Zdaniem Daniela Tylaka, niemiecka firma może poważnie zagrozić dwóm kaliskim firmom zajmującym się wywozem śmieci.
- Jesteśmy przekonani, że w początkowym okresie będzie ona stosowała metody dumpingowe, żeby doprowadzić do zniszczenia konkurencji – twierdzi Daniel Tylak. – Nie damy jednak tak łatwo za wygraną. Decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego już została oprotestowana. Wystąpiliśmy o wznowienie postępowania. Najważniejsze jest żeby przetrwać jakoś te półtora roku, kiedy nie będzie można już korzystać ze składowiska w Kamieniu. Po wybudowaniu zakładu zyskamy atut ekonomiczny. Przewożenie śmieci na odległość 20 kilometrów będzie dużo tańsze niż transportowanie ich w okolice Kórnika.
Andrzej
Spychalski
senator
Do czerwca 2004 r. uchwalona zostanie nowa ustawa, która kompleksowo regulować będzie rozwiązania prawne z zakresu gospodarowania odpadami komunalnymi. Wprowadzi ona rozwiązania umożliwiające funkcjonowanie dotychczasowych podmiotów oraz powstawanie nowych. Uważam, że w warunkach kaliskich trzeba chronić wyjątkowy dorobek 19 miast i gmin działajacych w ramach związku.
Autor artykułu: Jacek Zduńczyk